W jednym z opuszczonych budynków na obrzeżach Rzymu rozegrał się dramat. 32-letnia turystka z Kolumbii przez trzy dni była więziona, brutalnie gwałcona i odurzana narkotykami przez grupę pięciu mężczyzn. Jak się okazało, sprawcy przebywali we Włoszech nielegalnie.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Jak informują włoskie media, Kolumbijka przybyła do Rzymu 9 dni wcześniej. Pewnego dnia spędzała wieczór w jednej z lokalnych restauracji. Tam, przed wejściem, miała podejść do nieznajomego mężczyzny z prośbą o pomoc w zdobyciu niewielkiej ilości haszyszu. Nieświadoma, że to spotkanie zapoczątkuje najgorszy rozdział w jej życiu, zgodziła się pójść z mężczyzną, by sfinalizować transakcję. Przez trzydzieści minut szli razem ulicami miasta, aż dotarli do furgonetki. Tam została siłą zaciągnięta do środka i przewieziona do opuszczonego budynku na obrzeżach miasta.

Trzy dni niewoli

Kobieta została uwięziona w opuszczonym budynku, gdzie przez kolejne 36 godzin była wielokrotnie gwałcona przez pięciu mężczyzn. Oprawcy nie tylko wykorzystywali ją seksualnie, ale także grozili jej śmiercią i regularnie podawali substancje odurzające, które miały uniemożliwić jej ucieczkę i stłumić wolę walki.

Po trzech dniach piekła, kobieta podjęła desperacką próbę ucieczki. Wykorzystując moment nieuwagi oprawców, wybiegła półnaga na ulicę. Wołanie o pomoc usłyszał przypadkowy przechodzień, który natychmiast wezwał służby ratunkowe. Kobieta została przewieziona do szpitala Policlinico Casilino, gdzie lekarze potwierdzili liczne obrażenia oraz obecność substancji psychoaktywnych w jej organizmie.

Zatrzymania i śledztwo

Po zgłoszeniu sprawy, rzymska policja rozpoczęła szeroko zakrojoną akcję. Funkcjonariusze zidentyfikowali miejsce, gdzie przetrzymywano kobietę. W opuszczonym kompleksie zatrzymano 22 osoby, z czego 11 - nielegalnych imigrantów - objęto procedurą wydalenia z kraju.

Najważniejsze jednak było zatrzymanie pięciu mężczyzn, których ofiara rozpoznała podczas okazania jako swoich oprawców. Wszyscy zostali tymczasowo aresztowani pod zarzutem gwałtu zbiorowego ze szczególnym okrucieństwem oraz wykorzystania stanu bezbronności ofiary.

Śledczy nie wykluczają, że lista zarzutów wobec zatrzymanych może się wydłużyć. Oprócz brutalnych gwałtów, badane są także wątki dotyczące pozbawienia wolności, kradzieży dokumentów i telefonu ofiary. Policja analizuje również, czy w procederze nie brały udziału inne osoby, a także czy podobne przypadki nie miały miejsca w przeszłości.