​Potężne eksplozje wstrząsnęły w nocy z czwartku na piątek stolicą Iranu, Teheranem - poinformowała w piątek rano agencja AFP. Izraelska armia potwierdziła "atak na szeroką skalę" na cele reżimu oraz precyzyjne uderzenie w stolicy Libanu, Bejrucie, wymierzone w "terrorystę Hezbollahu".

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Według doniesień irańskich mediów najsilniejsze wybuchy były w południowej części Teheranu.

"Intensywność eksplozji była taka, że mieszkańcy tych obszarów zgłaszali drżenie domów" - podała agencja Fars.
Wczesną nocą Siły Obronne Izraela (IDF) oświadczyły, że operacja jest wymierzona w infrastrukturę reżimu w całym mieście.

W osobnym komunikacie na Telegramie IDF poinformowała o ataku w rejonie Bejrutu.

Atak Izraela na Iran

Celem uderzenia, przeprowadzonego "chwilę wcześniej", był "terrorysta Hezbollahu". Izrael regularnie atakuje cele w Libanie od 2 marca, kiedy to Hezbollah ostrzelał państwo żydowskie, by pomścić śmierć najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego.

Ofensywa USA i Izraela przeciwko Iranowi rozpoczęła się 28 lutego. W nalotach zginęło dotychczas ok. 2 tys. osób, głównie Irańczyków i Libańczyków. Teheran prowadzi uderzenia odwetowe nie tylko na Izrael, lecz także na cele w innych państwach regionu.