​Po śmierci ajatollaha Alego Chameneiego na przywódcę Iranu wybrano jego syna, Modżtabę. Jednak od czasu ataku, w którym zginął jego ojciec, nie widziano go publicznie. To podsyca spekulacje, że Modżtaba nie żyje. Irańskie władze wcześniej podały informację, że syn Alego został lekko ranny, ale żyje. Pojawiły się też spekulacje dotyczącej żony zabitego ajatollaha. Irańskie media poinformowały, że doniesienia o jej śmierci są nieprawdziwe.

  • Modżtaba Chamenei został mianowany najwyższym przywódcą Iranu po śmierci ojca, ajatollaha Alego Chameneiego, w izraelskim ataku.
  • Nowy przywódca nie pojawił się jednak publicznie od tego czasu, a jego niedawne oświadczenie zostało odczytane przez prezentera telewizji.
  • Irańskie media poinformowały, że żona ajatollaha Alego Chameneiego żyje, a doniesienia o jej śmierci uznano za nieprawdziwe.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Iranem wstrząśnęła informacją o śmierci ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął w wyniku skoordynowanego ataku przypisywanego izraelskim służbom specjalnym. Wraz z nim miała zginąć jego żona oraz kilku wysokich rangą przedstawicieli irańskich służb bezpieczeństwa. Krótko po tych wydarzeniach oficjalnie ogłoszono, że nowym przywódcą został jego syn, Modżtaba Chamenei.

Tajemnicza nieobecność nowego przywódcy

Od momentu nominacji Modżtaba Chamenei nie pojawił się publicznie. Pierwsze oświadczenie, w którym wezwał naród do "pomszczenia krwi męczenników", zostało odczytane przez prezentera państwowej telewizji. Oficjalne komunikaty podają, że Chamenei jest lekko ranny, jednak brak jakichkolwiek nagrań czy zdjęć nowego przywódcy rodzi pytania o jego rzeczywisty stan zdrowia, a nawet o to, czy żyje.

Według informacji przekazanych przez agencję Associated Press, izraelski wywiad uważa, że Chamenei junior został ranny podczas ataku bombowego. Nie ustają jednak spekulacje, że mógł zginąć, a cała procedura nominacji jest mistyfikacją mającą na celu utrzymanie stabilności w kraju. Ilan Berman, ekspert ds. polityki zagranicznej USA, podkreśla, że brak jednoznacznych dowodów na życie Chameneiego podsyca niepewność zarówno wśród Irańczyków, jak i społeczności międzynarodowej.

Bezpieczeństwo priorytetem

Zdaniem ekspertów, w tym prof. Przemysława Osiewicza z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, najbardziej prawdopodobnym powodem nieobecności Chameneiego są względy bezpieczeństwa. Osiewicz przyznał, że "krąży" wersja, według której najwyższy przywódca leży nieprzytomny po ataku bombowym i nawet nie wie o tym, że został wybrany na nowego przywódcę Iranu. Jednak według niego prawdopodobieństwo, że Chamenei nie żyje, jest "bardzo niskie".

Po skutecznym ataku na najwyższe władze Iranu, służby specjalne przeżywają głęboką traumę i nie są w stanie zagwarantować bezpieczeństwa nowemu przywódcy. Dlatego nowy przywódca nie pokazuje się publicznie. Istnieje obawa, że kolejny zamach mógłby zostać przeprowadzony nawet przez osoby z najbliższego otoczenia lub tłumu.

Według doniesień "Guardiana", atak na ajatollaha Chameneiego i jego otoczenie był efektem wieloletniej pracy izraelskiego wywiadu, wspieranego przez amerykańskie służby. Szpiedzy przez lata gromadzili informacje o codziennej rutynie przywódcy i jego rodziny, co umożliwiło przeprowadzenie skoordynowanego zamachu, w którym zginęło kilkanaście osób z najwyższych kręgów władzy.

Eksperci zwracają uwagę, że w irańskiej kulturze w sytuacjach kryzysowych często unika się przekazywania złych wiadomości wprost. Zamiast tego pojawiają się wymijające odpowiedzi i odwlekanie decyzji, co dla obserwatorów z Zachodu może być trudne do zrozumienia. Taka strategia komunikacyjna może być wykorzystywana również teraz, by utrzymać społeczeństwo w niepewności i zapobiec chaosowi.

Żona ajatollaha

Pojawiły się także spekulacje dotyczące śmierci żony Alego Chameneiego. Według irańskich mediów Mansure Chodżaste żyje. Wcześniej podano informacje, że żona ajatollaha zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. W tym samym ataku zginął również sam Chamenei. 

Agencja Fars News powiązana z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej podała, że doniesienia o jej śmierci są nieprawdziwe.