​Polska rozwija się gospodarczo i militarnie, powinna być traktowana jak równy partner - stwierdzili w środę niemieccy posłowie podczas debaty w Bundestagu, dotyczącej relacji między Berlinem i Warszawą.

  • Bądź na bieżąco. Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na stronę główną RMF24.pl

Postulowali m.in. rozbudowę transgranicznych połączeń kolejowych i utworzenie polsko-niemieckiego zgromadzenia parlamentarnego, a także funduszu dla żyjących polskich ofiar niemieckich zbrodni. 

Reprezentujący CDU Knut Abraham, pełnomocnik rządu Niemiec ds. współpracy z Polską, mówił w trakcie debaty, że 35 lat po podpisaniu niemiecko-polskiego traktatu o dobrym sąsiedztwie, patrząc na Polskę "widzimy coś imponującego". 

"Pewny siebie, silny kraj"

Jak podkreślił, Polska jest piątym największym partnerem gospodarczym Niemiec, przed m.in. Wielką Brytanią. To nowoczesny, dobrze zorganizowany, pewny siebie i silny kraj. Świadomy swojej historii i historii Europy, mocno zakorzeniony w Unii Europejskiej, a zarazem zdecydowanie transatlantycki - stwierdził.

Abraham uznał: Czas traktowania Polski jako młodszego partnera w naszych relacjach dobiegł końca.

Polityk CDU zaapelował przy tym o rozbudowę transgranicznych połączeń kolejowych. Alexander Wolf z prawicowo-populistycznej Alternatywy dla Niemiec (AfD) podkreślił, że jego partia w październiku 2025 roku zorganizowała spotkanie z profesorem Andrzejem Nowakiem, historykiem i doradcą prezydenta RP Karola Nawrockiego.

Ta wizyta pokazała, że Polska traktuje niemiecką prawicę parlamentarną poważnie i szuka z nami rozmowy. W Polsce bowiem, inaczej niż u nas, nie ma niedemokratycznych kordonów sanitarnych - powiedział Wolf.

Polsko-niemiecka umowa o współpracy wojskowej

Odnotowując, że 17 czerwca Polska i Niemcy mają zawrzeć umowę o współpracy wojskowej, Wolf zaznaczył, że AfD "zdecydowanie popiera ten zamiar". Jak odnotował, Polska "dysponuje obecnie prawdopodobnie największą armią spośród wszystkich państw UE", jej siły powietrzne "od niedawna mają nowoczesne myśliwce F-35", a kraj "uchodzi w Waszyngtonie za najbardziej wiarygodnego partnera po drugiej stronie Atlantyku".

Wolf zauważył, że Polska jest "jedną z niewielu gospodarek w UE, które nie znajdują się w stagnacji". Rozwój ten w jego ocenie opiera się także na "rozsądnej polityce migracyjnej nakierowanej na własne interesy".

Największym zagrożeniem dla stosunków niemiecko-polskich nie są dziś rewanżyzm i rewizjonizm, lecz niemieccy mistrzowie świata w moralizowaniu, którzy niestety podsycają w Niemczech nastroje antypolskie, a w Polsce antyniemieckie - zauważył Wolf.

Johannes Schraps z SPD podkreślił z kolei, że "rosyjska wojna napastnicza przeciwko Ukrainie pokazuje wyraźnie, że nasze kraje są dla siebie nawzajem i dla Europy niezbędnymi partnerami".

Problemem kontrole graniczne?

Przekazał także, że z "dużym niepokojem patrzy na utrzymujące się kontrole graniczne", które nie mogą "stać się normalnością". Katrin Goering-Eckardt z Zielonych zaapelowała, by z berlińskiego Centrum Dokumentacji "Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie", "nie stworzyć instytucji, której uwaga skupiłaby się wyłącznie na historii Niemców i wypędzonych".

W kontekście rozmów między przywódcami Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii dotyczących wojny w Ukrainie zaznaczyła, że zawstydza ją to, że polski premier musi "publicznie wskazywać na fakt, że nie jest włączany w rozmowy o bezpieczeństwie Europy". I wreszcie, powinniśmy utworzyć fundusz na opiekę zdrowotną dla pozostających przy życiu polskich ofiar niemieckich zbrodni z czasów II wojny światowej - zaapelowała.

Janina Boettger z Lewicy oceniła, że niemieckie spojrzenie na Polskę "przez długi czas cechował brak zainteresowania", a "przewaga gospodarcza przeradzała się w kulturową arogancję".

Paul Ziemniak z CDU zaproponował utworzenie wspólnego polsko-niemieckiego zgromadzenia parlamentarnego. Inicjatywę tę poparła Maja Wallstein z SPD, absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. W nieco innym tonie utrzymane było wystąpienie Goetza Froemming z AfD. Niestety dziś nie powiedziano tego szczerze, ale relacje między Niemcami a Polakami (...) dawno nie były tak złe - oświadczył, dodając, że "odświętne przemówienia już nie wystarczą".

Polska musi wreszcie być sąsiadem traktowanym jak równy partner. Pokazuje to zarówno swoją siłą militarną, jak i gospodarczą - stwierdził. Jak zadeklarował, AfD jest "gotowe współpracować z Polską niezależnie od tego, kto w niej rządzi".

17 czerwca w siedzibie niemieckiego ministerstwa spraw zagranicznych w Berlinie odbędzie się Forum Polsko-Niemieckie z udziałem szefów dyplomacji obu krajów, Radosława Sikorskiego i Johanna Wadephula. Tego samego dnia ministrowie obrony Władysław Kosiniak Kamysz i Boris Pistorius mają podpisać dwustronną umowę o współpracy wojskowej. Ponadto Niemcy, w związku 35. rocznicą podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie, mają zwrócić Polsce m.in. zrabowany w trakcie II wojny światowej pierścień Jagiellonów.