Iran poinformował o wystrzeleniu w kierunku Izraela pocisków balistycznych. To odpowiedź Iranu na izraelskie ataki w Libanie. Izrael informuje o przechwyceniu kilku rakiet, ale uderzenie trwa. To pierwszy taki incydent od ogłoszenia zawieszenia broni 8 kwietnia i poważna eskalacja napięć na Bliskim Wschodzie.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Według izraelskich władz, cztery rakiety zostały wystrzelone z terytorium Iranu w kierunku północnego Izraela. Atak był odpowiedzią na izraelski nalot w Bejrucie, do którego doszło wcześniej tego samego dnia. Izraelskie Siły Obronne (IDF) poinformowały, że systemy obrony powietrznej zostały uruchomione, a w północnych regionach kraju rozległy się syreny alarmowe.

Wcześniej IDF przekazały, że są przygotowane na ostrzał rakietowy Izraela ze strony Iranu w najbliższych godzinach, po wcześniejszym ataku na Hezbollah w Bejrucie. Niedługo później armia USA wydała krótki komunikat, stwierdzając, że pozostaje w gotowości na wydarzenia na Bliskim Wschodzie.

Izraelska obrona lotnicza miała następnie przechwycić dwa pociski balistyczne wystrzelone w kierunku północnego Izraela. Nad Izrael mają nadlatywać kolejne pociski.

W poniedziałek w całym kraju zamknięte mają być szkoły. Zaapelowano także do mieszkańców o pozostanie w pobliżu schronów.

Gwardia Rewolucyjna Iranu oświadczyła w niedzielę, że izraelska armia musi zaprzestać ataków na Liban, a jeśli rozszerzy swoje działania lub odpowie na działania Iranu, spotka się z "jeszcze bardziej miażdżącymi i bolesnymi ciosami". Oświadczenie pojawiło się po tym, jak izraelska armia poinformowała o wykryciu ataku ze strony Iranu.

Możliwe konsekwencje dla regionu i negocjacji z USA

Atak Iranu może doprowadzić do zerwania rozmów między Stanami Zjednoczonymi a Teheranem oraz ponownego wybuchu konfliktu zbrojnego. Izrael prawdopodobnie odpowie na irańską agresję, co grozi dalszą eskalacją sytuacji w regionie - ocenia serwis Axios.

Amerykański urzędnik potwierdził, że prezydent Donald Trump został poinformowany o sytuacji. Waszyngton uważnie monitoruje rozwój wydarzeń i prowadzi konsultacje z sojusznikami w regionie.

Prezydent Donald Trump powiedział w niedzielę po ataku rakietowym Iranu na Izrael, że siły zbrojne USA są w stanie gotowości, a on sam nie jest zadowolony z takiego obrotu zdarzeń i chce, by strony konfliktu wróciły do negocjacji.

Trump dodał, że "zasugerowałby Iranowi", że skoro wystrzelił swoje rakiety, to "już wystarczy".