Według rzecznika irańskiego MSZ Ismaila Baqaei Iran nie rozważa udziału w kolejnej rundzie negocjacji pokojowych z USA w stolicy Pakistanu - Islamabadzie. Oskarża również Stany Zjednoczone o brak zaangażowania w proces dyplomatyczny.
- Iran nie planuje drugiej rundy rozmów pokojowych ze Stanami Zjednoczonymi.
- Rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei uznał stanowisko USA za "nierealistyczne".
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Na razie nie ma planów drugiej tury rozmów pokojowych Iranu ze Stanami Zjednoczonymi - oświadczył w poniedziałek rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei na konferencji prasowej, oceniając żądania administracji USA jako "nierealistyczne".
Akcentując stawianie na pierwszym miejscu dyplomacji i deklarując gotowość do negocjacji, Stany Zjednoczone przyjmują jednocześnie postawę, która w najmniejszym stopniu nie świadczy o poważnym zaangażowaniu w proces dyplomatyczny - powiedział Bagei.
Dodał, że zajęcie statku irańskiego, blokowanie portów irańskich i opóźnianie wejścia w życie rozejmu w Libanie stanowią "ewidentne złamanie zawieszenia broni", które formalnie ma obowiązywać do środy.
Bagei zaznaczył, że Iran jasno przedstawił swoje żądania i od nich nie odstąpi. Jeśli chodzi o ochronę interesów narodowych Iranu, nie wierzymy w ostateczne terminy ani ultimatam - podkreślił.
Oznajmił też, że usunięcie z Iranu materiałów nuklearnych nigdy nie było traktowane przez jego kraj jako opcja w negocjacjach i ostateczne stanowisko Teheranu jest takie, iż jego "osiągnięcia nuklearne" muszą pozostać na terytorium kraju.
To odpowiedź na słowa Donalda Trumpa, który poinformował, że Iran zgodził się przekazać USA wzbogacony uran zakopany po ubiegłorocznych nalotach na irańskie obiekty jądrowe oraz zapowiedział, że Teheran zawiesza swój program nuklearny na czas nieokreślony.
Wysokie rangą źródło we władzach Iranu powiedziało w poniedziałek agencji Reutera, że różnice w stanowiskach USA i Iranu dotyczące irańskiego programu nuklearnego nadal się utrzymują.
Źródło to podkreśliło, że "potencjał obronny" Iranu, w tym jego program rakietowy, nie podlegają negocjacjom ze Stanami Zjednoczonymi. Rozmówca agencji Reutera dodał, że kontynuowanie przez USA blokady w cieśninie Ormuz podkopuje irańsko-amerykańskie rozmowy pokojowe.
W niedzielę prezydent USA Donald Trump poinformował, że amerykańscy negocjatorzy będą w poniedziałek w Pakistanie na drugiej rundzie rozmów z Iranem. Oskarżył jednocześnie Iran o poważne naruszenie zawieszenia broni i zagroził, że w przypadku braku porozumienia zniszczy irańskie mosty i elektrownie.
Portal stacji CNN podał natomiast, powołując się na irańskie źródła zaznajomione z negocjacjami, że irańska delegacja ma przybyć do Pakistanu we wtorek. W skład irańskiej delegacji mieliby wejść szef MSZ Abbas Aragczi oraz przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf.
Według tych samych źródeł strona irańska oczekuje, że w środę zostanie ogłoszone symboliczne przedłużenie wygasającego tego dnia dwutygodniowego zawieszenia broni z USA.


