Na lotnisku we Frankfurcie doszło do groźnego incydentu z udziałem Boeinga 787 należącego do niemieckiego przewoźnika Lufthansa. Przed rozpoczęciem lotu do Los Angeles samolot "położył się na brzuch" po zapadnięciu się przedniego podwozia. W wyniku zdarzenia rannych zostało kilku pracowników linii lotniczych. Trwa wyjaśnianie przyczyn wypadku.

  • Wypadek wydarzył się przed lotem z Frankfurtu do Los Angeles.
  • W samolocie przebywali wyłącznie członkowie personelu pokładowego i pracownicy naziemni.
  • Przednie podwozie Boeinga 787 zapadło się na płycie postojowej.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Na jednym z największych lotnisk Europy, we Frankfurcie nad Menem, doszło do poważnego wypadku z udziałem Boeinga 787 należącego do niemieckiej linii lotniczej Lufthansa. Do zdarzenia doszło tuż przed planowanym lotem do Los Angeles. Według informacji przekazanych przez przewoźnika w momencie incydentu na pokładzie znajdowali się wyłącznie członkowie załogi oraz pracownicy obsługi naziemnej.

Zapadnięcie się podwozia

Jak wynika z relacji, podczas przygotowań do lotu doszło do nagłego zapadnięcia się przedniego podwozia maszyny. W efekcie samolot częściowo osunął się na płytę postojową, przyjmując pozycję określaną przez świadków jako "położenie na brzuchu".

W wyniku wypadku rannych zostało kilku pracowników - zarówno członków personelu pokładowego, jak i obsługi naziemnej. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, które udzieliły poszkodowanym niezbędnej pomocy. Na razie nie podano szczegółowych informacji o stanie zdrowia rannych, jednak przewoźnik zapewnił, że wszyscy otrzymali profesjonalną opiekę medyczną.

Dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku

Lufthansa w specjalnym oświadczeniu poinformowała, że wspólnie z odpowiednimi władzami prowadzi szczegółowe dochodzenie mające na celu ustalenie przyczyn incydentu. Na tym etapie nie są znane powody, dla których doszło do awarii podwozia w nowoczesnym samolocie szerokokadłubowym. Przewoźnik zapewnia, że bezpieczeństwo pasażerów i pracowników jest dla niego priorytetem, a wszelkie procedury bezpieczeństwa zostały zachowane.