Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że według informacji wywiadu Rosja może przeprowadzić kolejny zmasowany atak rakietowy i dronowy już tej nocy. Przywódca zwrócił się do obywateli z rozpaczliwym apelem.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W swoim wieczornym wystąpieniu prezydent Zełenski poinformował, że według danych wywiadowczych istnieje realne zagrożenie kolejnego masowego ataku ze strony Rosji. Zaapelował do obywateli o szczególną czujność i reagowanie na alarmy przeciwlotnicze.
Z danych wywiadowczych wiemy, że dziś wieczorem może dojść do potężnego ataku. Proszę, błagam, zwróćcie uwagę na alarmy - mówił Zełenski.
Zełenski zwrócił się do partnerów międzynarodowych o dalsze wsparcie w postaci dostaw rakiet do systemów obrony powietrznej oraz niezbędnych danych wywiadowczych. Podkreślił, że obecny poziom zaopatrzenia nie pozwala na skuteczną ochronę przed wszystkimi atakami.
Wszyscy partnerzy razem, wszyscy w Europie, musimy nadal pracować nad zapewnieniem nam pocisków rakietowych do obrony powietrznej, nad posiadaniem niezbędnych systemów, kluczowych danych wywiadowczych i innych rzeczy, które pomogą ratować ludzkie życie - apelował prezydent Ukrainy.
Prezydent przekazał, że w nocy Rosjanie wystrzelili ponad 70 rakiet i 650 dronów, a w ciągu dnia doszło do kolejnych ataków z użyciem około 100 dronów. Niestety, ukraińska obrona powietrzna nie była w stanie zneutralizować wszystkich pocisków.
W wyniku ataków ucierpiało 130 osób, a 22 osoby zginęły, w tym dwoje dzieci. Zełenski złożył kondolencje rodzinom ofiar i podkreślił, że wśród zniszczonych obiektów znalazły się m.in. budynki mieszkalne i klinika w Kijowie.
Prezydent Ukrainy przypomniał, że rosyjskie rakiety i drony nie mogłyby powstać bez komponentów sprowadzanych z zagranicy. Zaapelował do społeczności międzynarodowej o skuteczniejsze egzekwowanie sankcji i uniemożliwienie Rosji pozyskiwania kluczowych części do produkcji uzbrojenia.



