Władimir Putin powiedział, że jest za wcześnie, by stwierdzić, czy będzie ubiegał się o kolejną kadencję w 2030 roku, mimo że konstytucja pozwala mu pozostać u władzy. Stwierdził tak w Sankt Petersburgu, gdzie odbywa się 29. edycja Międzynarodowego Petersburskiego Forum Ekonomicznego, czyli SPIEF, często nazywanego "rosyjskim Davos". "Rosja pokona Ukrainę na polu bitwy, jeśli będzie to konieczne" - powiedział także, dodając, że Rosja jest również gotowa zakończyć wojnę drogą dyplomatyczną i "uszanować bliżej nieokreślone kompromisy", które, jak twierdził, "zostały uzgodnione z Trumpem na szczycie na Alasce w zeszłym roku".

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Trwa spotkanie Władimira Putina z szefami wiodących światowych agencji informacyjnych w ramach 29. edycja Międzynarodowego Petersburskiego Forum Ekonomicznego. Jak podaje propagandowa kremlowska agencja TASS, dyskusja ma formę pytań i odpowiedzi i skupia się na bieżących aspektach polityki wewnętrznej oraz zagranicznej Rosji, a także na najważniejszych wydarzeniach międzynarodowych.

Putin o wyborach. "Tylko Bóg wie"

Jak podała poinformowała agencja Reutera, prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin powiedział, że jest za wcześnie, by stwierdzić, czy będzie ubiegał się o kolejną kadencję w 2030 roku, mimo że "konstytucja pozwala mu pozostać u władzy". Dodał, że na tym etapie nie myśli o wyborach.

Tylko Bóg wie, czy starczy nam zdrowia - dla mnie, dla was i dla wszystkich tu zgromadzonych, aby dożyć jutra, kolejnych dni, a tym bardziej, aby rozwiązać niektóre z stojących przed nami zadań, osiągnąć cele, które sobie wyznaczyliśmy - powiedział.

Putin o NATO oraz o konflikcie na Bliskim Wschodzie

Dlaczego Rosja miałaby zaatakować NATO? - miał również zapytać retorycznie w ramach odpowiedzi na pytanie o taką ewentualność. Europa powinna traktować Rosję jak równego partnera - stwierdził, dodając, że "nie ma dowodów na to, że Rosja przeprowadziła cyberataki lub akty sabotażu przeciwko Europie".

Powiedział również, co cytuje Reuters, że "Rosja utrzymuje oparte na zaufaniu stosunki z Iranem i może pomóc w rozwiązaniu kryzysu irańskiego". Mamy nadzieję, że USA i Iran znajdą kompromis. Rosja chce, by ten konflikt zakończył się jak najszybciej. Korzyści dla Rosji z kryzysu irańskiego są tymczasowe - dodał.

"Rosja pokona Ukrainę na polu bitwy, jeśli będzie to konieczne"

Putin powiedział, że nie jest konieczne, aby walki na Ukrainie ustały, by mogły się odbyć rozmowy pokojowe. 

Nie trzeba zaprzestawać walk, by rozpocząć rozmowy z Ukrainą - stwierdził rosyjski przywódca, odpowiadając na pytanie, czy sprzeciwia się pośredniczeniu w zawieszeniu broni jako wstępie do rozmów. Putin powiedział też, że "Rosja pokona Ukrainę na polu bitwy, jeśli będzie to konieczne". Dodał jednak, że Rosja jest również gotowa zakończyć wojnę drogą dyplomatyczną i "uszanować bliżej nieokreślone kompromisy", które, jak twierdził, "zostały uzgodnione z Trumpem na szczycie na Alasce w zeszłym roku". Putin powtórzył, że żeby wojna się zakończyła, Ukraina musi oddać resztę wschodniego Donbasu. To żądanie, które prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odrzucił jako równoznaczne z kapitulacją.

Ukraina naciska na zawieszenie broni, ale Rosja twierdzi, że "dałoby to Kijowowi jedynie chwilę wytchnienia i że potrzebne jest trwałe rozwiązanie".

Propozycje przedstawione przez prezydenta Trumpa, jak już powiedziałem, mogą stanowić podstawę porozumień pokojowych. Dlatego - odpowiadając na pytanie - to propozycja, która wymaga kompromisu, i to kompromisu dla obu stron. Również dla Rosji. I generalnie zgodziliśmy się z tymi kompromisami. Musimy przekonać stronę ukraińską i to wszystko. Ogólnie rzecz biorąc, uważam, że mogą one stanowić podstawę porozumienia między Rosją a Ukrainą i położyć kres temu konfliktowi - powiedział Putin.