"Czekamy na nich" - powiedział dziś szef MSZ Iranu Abbas Aragczi pytany o to, czy Irańczycy zdołaliby odeprzeć potencjalną operację lądową sił USA. Aragczi odrzucił też wszelkie negocjacje z Waszyngtonem i przekazał, że Teheran nie zwracał się do nikogo z prośbą o zawieszenie broni. Śledź naszą relację z wydarzeń na Bliskim Wschodzie.
"Trzeba zrobić wszystko, by ten kraj, który jest bliski Francji, nie został ponownie wciągnięty w wojnę" - napisał Macron na platformie X, odpowiadając na apel prezydenta Libanu Josepha Aouna o podjęcie interwencji u władz Izraela w sprawie nalotów na Bejrut i południowy Liban.
Macron zaapelował do premiera Izraela Benjamina Netanjahu, by nie rozszerzał wojny na Liban i zrezygnował z operacji lądowej w tym kraju, a do przywódców Iranu, by nie wciągali Libanu w wojnę.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan poinformował w czwartek prezydenta Francji Emmanuela Macrona, że władze w Ankarze podejmują intensywne wysiłki na rzecz dyplomatycznego rozwiązania konfliktu wokół Iranu i powrotu do negocjacji - poinformowało biuro prasowe Erdogana.
Służby prasowe prezydenta Turcji przekazały też, że w opinii Erdogana obecna sytuacja "wymaga zacieśnienia współpracy obronnej między sojusznikami NATO".
Opanowano pożar głównej rafinerii Bahrajnu, który spowodował atak Iranu. "Celem był obiekt w (strefie przemysłowej) Maameer" - poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu w komunikacie na X.
Narodowe Centrum Łączności powiadomiło, że rafineria nie przerwała pracy.
Jesteśmy przekonani, że możemy im się przeciwstawić i to byłaby ogromna katastrofa dla nich - przekazał szef dyplomacji Iranu w rozmowie z NBC News.
Nie prosiliśmy o zawieszenie broni nawet ostatnim razem. Poprzednim razem to Izrael poprosił o wstrzymanie ognia. Poprosili o bezwarunkowe zawieszenie broni po 12 dniach naszego sprzeciwu wobec ich agresji - dodał, odnosząc się do ubiegłorocznej 12-dniowej wojny Izraela z Iranem, w którą włączyły się USA.
Aragczi, który przed rozpoczęciem wojny brał udział w negocjacjach z USA stwierdził, że Iran "nie ma żadnego pozytywnego doświadczenia, jeśli chodzi o negocjowanie z USA". Zwłaszcza z tą administracją. Negocjowaliśmy dwa razy, w ubiegłym roku i w tym, i zaatakowali nas w środku negocjacji - przyznał.
Prezydent USA Donald Trump nie wykluczył wysłania do Iranu amerykańskich sił lądowych, "jeśli będzie to konieczne".
Do wojny na Bliskim Wschodzie przyłączyli się Kurdowie, którzy rozpoczęli lądową operację wojskową na terytorium Iranu. Te zbrojne ugrupowania stacjonujące dotychczas w Iraku wkroczyły do północno-zachodnich prowincji kraju. Sytuację skomentował Donald Trump, który wyraził poparcie dla tych operacji. Myślę, że to wspaniałe, że chcą to zrobić - ocenił prezydent USA w rozmowie z Reutersem.
Na pytanie, czy Stany Zjednoczone zapewnią lub zaoferowały osłonę powietrzną dla ofensywy kurdyjskiej, Trump odpowiedział - Nie mogę tego powiedzieć.
Turcja przygotowuje się na potencjalny napływ uchodźców z sąsiedniego Iranu, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie wkroczyła już w swój szósty dzień - powiedział szef MSW Turcji Mustafa Ciftci, cytowany w czwartek przez dziennik "Hurriyet".
Ministerstwo spraw wewnętrznych przygotowało trzy scenariusze na wypadek ewentualnej fali uchodźczej - powiedział Ciftci.
W pierwszym scenariuszu każdy potencjalny ruch migracyjny zostałby opanowany po stronie irańskiej. Drugi scenariusz przewiduje utworzenie stref buforowych wzdłuż granicy w celu powstrzymania ruchu, jeśli nie uda się tego zrobić wcześniej. W trzecim, "scenariuszu ostatniej deski ratunku", uchodźcy zostaliby wpuszczeni do Turcji i zakwaterowani w kontrolowanych warunkach - wyjaśnił turecki minister.
Poinformował, że Ankara przygotowuje się obecnie do przyjęcia 90 tys. osób w tymczasowych ośrodkach zakwaterowania i namiotach w różnych częściach kraju.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek, że wybór kolejnego przywódcy Iranu powinien się odbyć z jego udziałem. Syn Chameneiego jest dla mnie nie do przyjęcia. Chcemy kogoś, kto przywróci harmonię i pokój Iranowi - powiedział Trump w rozmiwe z agencją Axios.
Muszę być zaangażowany w tę nominację, tak jak w przypadku Wenezueli - dodał.
Wojska irańskie zaatakowały w czwartek dronami bazę USA w Irbilu w irackim Kurdystanie - poinformowała irańska telewizja. Nie ma doniesień o ofiarach czy stratach materialnych.
Baza w Irbilu jest jednym z największych obiektów wojskowych USA w regionie i wielokrotnie była już atakowana przez szyickie bojówki.
Do końca środy, do Polski przyleciało 11 samolotów, łącznie z Bliskiego Wschodu wróciło 2263 pasażerów - poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Rzecznik przekazał też, że na lotnisku w stolicy Omanu - Maskacie - trwa właśnie boarding pasażerów, którzy potrzebują wsparcia medycznego. Wewiór przekazał, że jest to 110 osób, które w czwartek opuszczą Oman i powinny jeszcze w czwartek, w nocy wylądować w Warszawie. Do kraju wrócą oni dwoma samolotami Sił Powietrznych RP.
Podkreślił, że na ten moment na terytorium Izraela jest jeszcze "kilku, kilkunastu" polskich obywateli, którzy chcą opuścić ten kraj. Dodał, że w Libanie i Jordanii nie ma już Polaków, którzy wyrażają chęć opuszczenia tych państw.
WHO potwierdziła 13 ataków na służbę zdrowia w Iranie i jeden w Libanie - powiedział na konferencji prasowej szef organizacji Tedros Adhanom Ghebreyesus. W atakach na terytorium rannych zostało co najmniej 25 osób, niewielkim uszkodzeniom uległo kilka szpitali i innych placówek medycznych.
W wojnie przeciw Iranowi, którą Izrael i USA rozpoczęły w sobotę, zginęło już - według irańskich źródeł - co najmniej 1230 osób. Kilkadziesiąt ofiar - według libańskich danych - pochłonęły izraelskie ataki na południową część tego kraju, w której stacjonuje sprzymierzone z Iranem terrorystyczne ugrupowanie Hezbollah.
Nowy osiągający prędkość ponad 510 km na godzinę dron może - w opinii branżowego portalu ArmyrRecognition z siedzibą w Belgii - poważnie skomplikować działania obrony powietrznej Izraela, Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników z Bliskiego Wschodu.
Atutem nowych dronów jest nie tylko prędkość, ale również pułap sięgający ponad 9 km i możliwość przenoszenia głowic ważących 30 kg.
Ministrowie spraw zagranicznych krajów UE oraz państw Zatoki we wspólnym oświadczeniu potępili ataki Iranu na kraje Zatoki Perskiej i wezwali Teheran do natychmiastowego zaprzestania wrogich działań. Zgodzili się, że zaatakowane państwa mają prawo do podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu obrony.
W czwartek doszło do spotkania online unijnych ministrów spraw zagranicznych oraz szefów dyplomacji państw Rady Współpracy Zatoki. W jej skład wchodzą: Arabia Saudyjska, Bahrajn, Katar, Kuwejt, Oman i Zjednoczone Emiraty Arabskie.
Ministrowie uzgodnili wspólne oświadczenie, w którym określili ataki Iranu przeprowadzane na sąsiednie kraje leżące nad Zatoką Perską jako "nieuzasadnione".
W obliczu ataków Iranu na sojusznicze kraje Zatoki Perskiej Wielka Brytania wyśle dodatkowe siły do tego regionu i do wschodniej części Morza Śródziemnego: cztery dodatkowe myśliwce Typhoon do Kataru oraz śmigłowce i sprzęt do zwalczania dronów na Cypr - ogłosił w czwartek premier Keir Starmer.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór poinformował, że od początku działań zbrojnych w Iranie do środy, do Polski przyleciało 11 samolotów. W sumie z Bliskiego Wschodu wróciło 2263 pasażerów. Oszacował też, że Zjednoczone Emiraty Arabskie może dziennie opuszczać do 40 tysięcy turystów.
Prezydent autonomicznego Kurdystanu w Iraku Neczirwan Barzani zapewnił w czwartek, że "nie będzie angażował się w żaden konflikt ani eskalację militarną" w regonie - przekazał kurdyjski portal Rudaw. Wcześniej tego dnia w mediach pojawiły się doniesienia, że Kurdowie rozpoczęli ofensywę w sąsiednim Iranie.
Potwierdzamy, że Region Kurdystanu będzie konsekwentnie trwał jako kamień węgielny pokoju i nie będzie angażował się w żaden konflikt ani eskalację militarną, które zagrażałyby życiu i bezpieczeństwu naszego narodu - zadeklarował prezydent Barzani.
Francja zezwoliła amerykańskim samolotom wsparcia na tymczasowe korzystanie z bazy Istres na południowym wschodzie kraju - przekazał w czwartek francuski Sztab Generalny, podkreślając, że otrzymał zapewnienie, że samoloty te nie będą brały udziału w amerykańskich operacjach w Iranie.
"Amerykańskie samoloty zapewniające wsparcie operacji (nie samoloty bojowe) zostały zaakceptowane w bazie lotniczej w Istres we Francji. (...) Biorąc pod uwagę kontekst, Francja zażądała, aby nie brały one udziału w żaden sposób w operacjach prowadzonych przez Stany Zjednoczone w Iranie, ale służyły wyłącznie do wsparcia obrony naszych partnerów w regionie. Uzyskaliśmy pełne gwarancje w tej sprawie" - powiadomił francuski Sztab Generalny w oświadczeniu.
Jeśli działania zbrojne USA i Izraela podjęte przeciwko Iranowi nie przedłużą się powyżej 4-6 tygodni, ich wpływ na światową gospodarkę powinien być umiarkowany - wynika z raportu Allianz Trade. Eksperci przypomnieli, że przez Cieśninę Ormuz przepływa 30 proc. światowych węglowodorów.
W ocenie ekspertów Allianz Trade przedłużająca się wojna w Zatoce Perskiej może spowodować powrót szoku inflacyjnego podobnego do tego z 2022 roku, jednak spodziewają się oni stosunkowo krótkotrwałej eskalacji, a co za tym idzie ograniczonych konsekwencji konfliktu dla globalnego PKB i inflacji.
Rząd Libanu wprowadził w czwartek całkowity zakaz działalności na terytorium kraju irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) - poinformowała agencja AFP. Armia Izraela ostrzegła tymczasem przed atakiem na południowe przedmieścia stolicy Libanu - Bejrutu i wezwała do ewakuacji.
Ministerstwo informacji Libanu przekazało, że zgodnie z wprowadzonymi w czwartek w życie przepisami sama obecność na terytorium kraju członków IRGC będzie podstawą do aresztowania. Zapowiedziano też deportację do Iranu wszystkich osób, które należą do tej organizacji.
Dyplomaci i pracownicy ambasad w dzielnicy dyplomatycznej Al Safarat w stolicy Arabii Saudyjskiej, Rijadzie, otrzymali nakaz schronienia się z powodu potencjalnego zagrożenia - podała w czwartek agencja Reutera, powołując się na źródła.
Agencja uzyskała informacje od trzech osób, których nakaz dotyczy bezpośrednio. Jak podkreślono, osoby te nie miały wiedzy o dalszym rozwoju sytuacji. Reuters poinformował, że na północ od Rijadu zaobserwowano dym.
Władze Sri Lanki starają się "ochronić życie" osób, znajdujących się na pokładzie drugiego okrętu irańskiej marynarki wojennej - oświadczył w czwartek rzecznik rządu Nalinda Jayatissa. Poprzedniego dnia u wybrzeżu wyspy 87 marynarzy irańskiej fregaty zginęło w ataku amerykańskiego okrętu podwodnego.
Rzecznik poinformował parlament, że władze reagują na obecność irańskiego okrętu, znajdującego się w wyłącznej strefie ekonomicznej Sri Lanki poza jej granicami morskimi. Prezydent, przedstawiciele resortu obrony i wszyscy inni właściwi urzędnicy są świadomi sytuacji i zajmujemy się tą sprawą - powiedział
Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby chronić ludzkie życie - dodał.
Polscy obywatele, którzy mają wrócić do kraju specjalnym lotem medycznym, bezpiecznie przekroczyli granicę emiracko-omańską i są już w Omanie - poinformował w czwartek rano rzecznik MSZ Maciej Wewiór.
Jak zaznaczył, wkrótce przy wsparciu Wojska Polskiego wyruszą oni w dalszą drogę do domu.
"O 5.40 czasu lokalnego z Dubaju wyruszyły 3 autokary z naszymi obywatelami, którzy wrócą do kraju specjalnym lotem medycznym. Pod opieką polskiej służby konsularnej bezpiecznie przekroczyli granicę emiracko-omańską i są już w Omanie. Wkrótce przy wsparciu Wojska Polskiego wyruszą w dalszą drogę do domu" - przekazał Wewiór na platformie X.


