Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stanowczo sprzeciwia się niemieckiej propozycji "członkostwa stowarzyszonego" w Unii Europejskiej. W liście do unijnych przywódców podkreślił, że takie rozwiązanie byłoby niesprawiedliwe i pozbawiałoby Ukrainę prawa głosu w UE.

  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski stanowczo sprzeciwia się niemieckiej propozycji "członkostwa stowarzyszonego" w Unii Europejskiej.
  • W liście do unijnych przywódców Zełenski podkreślił, że takie rozwiązanie byłoby niesprawiedliwe i pozbawiałoby Ukrainę prawa głosu w UE.
  • Chcesz wiedzieć, co dzieje się w kraju i na świecie? Wejdź na rmf24.pl.

W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski skierował list do przewodniczącego Rady Europejskiej Antonia Costy, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz prezydenta Cypru Nikosa Christodulidisa, którego kraj obecnie przewodniczy Radzie UE. W piśmie odniósł się do propozycji kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który zaproponował Ukrainie "członkostwo stowarzyszone" jako etap przejściowy do pełnego członkostwa.

"Niesprawiedliwe byłoby, gdyby Ukraina była obecna w Unii Europejskiej, a jednocześnie pozostawała bez głosu" - napisał Zełenski w liście, z którym zapoznała się agencja Reutera. "Nadszedł właściwy czas, aby w pełni i znacząco posunąć naprzód sprawę członkostwa Ukrainy" - dodał.

Niemiecka propozycja: udział bez prawa głosu

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz skierował swoją propozycję do tych samych unijnych liderów. Jego zdaniem umożliwienie Ukrainie udziału w posiedzeniach instytucji UE bez prawa głosu mogłoby być krokiem przejściowym, który ułatwiłby zawarcie porozumienia pokojowego kończącego rosyjską agresję.

Merz podkreślił, że Ukraina robi postępy w negocjacjach akcesyjnych, ale obecnie nie ma szans na szybkie zakończenie procesu akcesyjnego. "Nie byłoby to członkostwo w wersji 'light', ale wykraczałoby daleko poza obowiązującą umowę stowarzyszeniową i dodatkowo przyspieszyło proces akcesyjny" - argumentował. Dodał, że Ukraina mogłaby uczestniczyć w posiedzeniach Rady Europejskiej i Rady UE, a państwa członkowskie zobowiązałyby się do przestrzegania wobec Ukrainy klauzuli o wzajemnej obronie (art. 42 ust. 7 traktatu unijnego). Jednocześnie trwałby zwykły proces akcesyjny.

Zełenski: Ukraina zasługuje na równe prawa

W odpowiedzi na propozycję Merza, Zełenski podkreślił, że zmiana sytuacji politycznej w Europie - w tym porażka w wyborach parlamentarnych dotychczasowego premiera Węgier Viktora Orbana, przeciwnika członkostwa Ukrainy w UE, stwarza szansę na postęp w rozmowach akcesyjnych.

Prezydent Ukrainy podziękował europejskim przywódcom za wsparcie w czasie wojny i przypomniał, że jego kraj jest "bastionem przeciwko rosyjskiej agresji wobec UE". "Bronimy Europy - w pełni (...) i bez półśrodków" - napisał Zełenski. Dodał także: "Ukraina zasługuje na sprawiedliwe podejście i równe prawa w Europie".