"Prosimy Amerykę, by pozostała na obranym kursie. (...) Utorujcie drogę Irańczykom, by mogli dokończyć robotę" - zaapelował w sobotę na konferencji CPAC w Teksasie syn ostatniego szacha Iranu Cyrus Reza Pahlawi. Stwierdził, że "miliony Irańczyków" zwróciły się do niego o to, by pokierował okresem przejściowym prowadzącym do demokracji w Iranie. Dodał, że zgodził się na to. "Trump czyni Amerykę znów wielką, a ja chcę uczynić Iran znów wielkim" - mówił Pahlawi.
- Cyrus Reza Pahlawi na CPAC zadeklarował chęć "uczynienia Iranu znów wielkim".
- Nazwał irański reżim "niereformowalnym" wężem i docenił operację USA.
- Obiecał prowadzić demokrację w Iranie i wezwał do nieratowania reżimu.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Wystąpienie Pahlawiego wzbudziło dotychczas największe zainteresowanie i emocje wśród gości CPAC. Podczas jego przemówienia sala była pełna ludzi, a widownia skandowała: "Król Reza Pahlawi!", "Dziękujemy, Trump!", "USA!".
Wyobraźcie sobie Bliski Wschód, w którym Iran jest przyjacielem Izraela - powiedział Pahlawi do gości wydarzenia. Wolny Iran to nie fantazja, teraz jest w zasięgu ręki, ale jak wszyscy wiemy, wolność nie jest za darmo - oświadczył Pahlawi. Zaznaczył, że Irańczycy zapłacili za nią już "niewyobrażalną cenę".
Życie (w Iranie) nie może wrócić do normalności, bo między ludźmi a reżimem jest morze krwi. Po wszystkich masakrach i tym, co poświęcili, ludzie nigdy nie zgodzą się na wymianę jednego tyrana na drugiego. Kolejny antyamerykański tyran też nie będzie służył amerykańskim interesom - dodał.
Pahlawi zarzucił "pozostałościom reżimu" w Teheranie, że jedynie mogą sobie "kupić czas", by "kłamać i kraść".
Prezydent (Donald) Trump miał rację, gdy powiedział: nie chcemy wracać (do Iranu) co dwa lata. Ale jeśli część reżimu zostanie u władzy, to dokładnie się stanie. To kupi (im) czas - dodał. Uznał, że reżim będzie "udawać, że negocjuje", a następnie znów będzie zagrażać USA.
Ocenił, że Republika Islamska "nie może się sama zreformować". Nie da się zreformować (jadowitego) węża. Trucizna jest w jego DNA - dodał.
"W imieniu milionów Irańczyków" Pahlawi podziękował Amerykanom za operacje Midnight Hammer i Epic Fury. Po raz pierwszy od niemal pół wieku Irańczycy mają szansę, by zakończyć ten reżim terroru i chaosu - dodał.
Musimy dokończyć robotę. Ten reżim w całości musi upaść - oświadczył. To nie są pragmatycy, to bandyci - kontynuował syn ostatniego szacha Iranu.
Zapewnił, że Irańczycy "są gotowi, by znów walczyć, lecz muszą mieć taką szansę". Obecnie pozostają w bezpiecznych miejscach ze względu na trwające bombardowania - dodał. Jednak zapowiedział, że "gdy nadejdzie odpowiedni moment", wezwie Irańczyków do ponownego wyjścia na ulice.
A gdy wyjdą, bez wątpienia to będzie koniec czarnego rozdziału Islamskiej Republiki na zawsze - oznajmił.
Pahlawi poinformował, że "miliony Irańczyków" zwróciły się do niego o to, by pokierował okresem przejściowym prowadzącym do demokracji w Iranie i dodał, że zgodził się na to.
Teraz prosimy Amerykę o to, by pozostała na obranym kursie. Nie rzucajcie chwiejącemu się reżimowi koła ratunkowego. Utorujcie drogę Irańczykom, by mogli dokończyć robotę - zaapelował.
Trump czyni Amerykę znów wielką, a ja chcę uczynić Iran znów wielkim - dodał.
Na konferencji CPAC obecnych jest wielu zwolenników Pahlawiego, którzy noszą historyczne flagi irańskie i zdjęcia Pahlawiego z podpisem "szach Iranu". Niektórzy goście noszą też elementy garderoby z napisami "Persowie za Trumpem" czy "Uczyńmy Iran znów wielkim". Na miejscu są też Irańczycy, którzy nie popierają syna szacha.
Cyrus Reza Pahlawi to mieszkający w USA syn obalonego w 1979 roku ostatniego szacha Iranu. Jest znaną postacią w zachodnich mediach, promowaną przez środowiska polityczne w Stanach Zjednoczonych i Izraelu.


