Rośnie dystans między europejską prawicą a prezydentem USA Donaldem Trumpem - zwraca uwagę Politico. Portal wskazuje, iż jeszcze niedawno poparcie ze strony amerykańskiego przywódcy było dla liderów konserwatywnych ugrupowań ze Starego Kontynentu potwierdzeniem międzynarodowej pozycji, dziś jednak coraz częściej uznawane jest za obciążenie.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Według Politico na zmianę nastawienia wpływają m.in. kontrowersyjne działania Trumpa - groźby wobec Grenlandii, polityka celna, wojna z Iranem i związane z nią wzrosty cen energii. W efekcie jego popularność w Europie wyraźnie spadła, a przed zaplanowanymi na 2027 rok wyborami we Włoszech, Francji i Polsce wielu polityków prawicy ponownie analizuje korzyści płynące z transatlantyckiego sojuszu.

Dawni sojusznicy gospodarza Białego Domu coraz częściej widzą w nim czynnik zniechęcający umiarkowanych wyborców i dzielący własny elektorat.

Przykładem jest premier Włoch Giorgia Meloni, która jeszcze niedawno uchodziła za jedną z najbliższych sojuszniczek Trumpa w Europie. Relacje między politykami pogorszyły się po szczycie G7, gdy Trump stwierdził, że Meloni "błagała" go o wspólne zdjęcie. Meloni stanowczo temu zaprzeczyła, a spór wokół sprawy przerodził się w debatę o suwerenności Włoch.

Podobny dystans prezentuje lider francuskiego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella, który w rozmowie z Politico określił zachowanie Trumpa jako "nie tylko nieprzewidywalne, ale także niezwykle niestabilne i ciągle zmienne". W Niemczech wojna z Iranem pogłębiła kryzys zaufania między Trumpem a skrajną prawicą - wiosną br. liderzy AfD apelowali do członków partii o ograniczenie podróży do USA przed wyborami regionalnymi.

Sondażowe wyniki: Trump nie jest przyjacielem Europy

Politico powołuje się na sondaże ze stycznia i czerwca, według których nawet wyborcy prawicy nie postrzegają 47. amerykańskiego prezydenta jako "przyjaciela Europy". Ocenili go jednak bardziej przychylnie niż reszta społeczeństwa.

Portal przypomina też, że mimo wsparcia ze strony wiceprezydenta Ameryki J.D. Vance’a, premier Węgier Viktor Orban poniósł dotkliwą porażkę w wyborach.

Wyjątkiem na tle Europy pozostaje polska prawica, która - jak zauważa Politico - wciąż utrzymuje bliskie relacje z Donaldem Trumpem.