Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe wzbogaciło się o nowoczesny sprzęt, który znacząco usprawni akcje ratunkowe w górach. Siedem dronów, w tym jeden o wyjątkowych możliwościach transportowych oraz specjalna stacja dokująca, mają pomóc szybciej docierać do poszkodowanych i skuteczniej prowadzić poszukiwania.
- Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Tatrzańscy ratownicy dostali od PZU nowe narzędzia, które ułatwią im pracę i pozwolą szybciej dotrzeć do poszkodowanych - to siedem dronów i stacja dokująca dla nich.
Dzięki nowym dronom wyposażonym w sztuczną inteligencję akcje poszukiwawcze będą znacznie efektywniejsze.
To przede wszystkim wykorzystywanie nowych technologii, jeśli chodzi o poszukiwania, czyli na pokładzie dronów jest AI, które potrafi wskazać z większej odległości, że tu jest kształt przypominający człowieka – wyjaśnia ratownik TOPR Marcin Józefowicz.
Drony mogą rozpocząć poszukiwania w zaledwie kilka minut od zgłoszenia zaginięcia, co znacząco skraca czas dotarcia do potrzebujących pomocy.
Dzięki sztucznej inteligencji urządzenia są w stanie szybciej zlokalizować osoby znajdujące się w trudno dostępnych miejscach.
Nowy sprzęt to nie tylko szybkie rozpoznanie terenu, ale także możliwość natychmiastowego dostarczenia niezbędnych narzędzi ratowniczych.
Szczególnie imponujący jest jeden z nowych dronów, który może unieść aż 30 kilogramów sprzętu ratunkowego. Dzięki temu możliwe jest szybkie dostarczenie defibrylatora, apteczki czy innych niezbędnych urządzeń bezpośrednio do miejsca, gdzie znajduje się poszkodowany.
Nowoczesne technologie w ratownictwie górskim to szansa na jeszcze skuteczniejsze niesienie pomocy turystom i mieszkańcom regionu.
Dzięki wsparciu dronów ratownicy mogą działać szybciej, bezpieczniej i z większą precyzją, co w trudnych warunkach górskich często decyduje o życiu lub śmierci.


