Lubelska prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko czterem byłym policjantom i dwóm detektywom. Zarzuca im nieuprawnione pozyskiwanie informacji z policyjnych baz danych dotyczących około 200 osób. Sprawa dotyczy lat 2014-2020. Oskarżonym grozi do 10 lat więzienia.

  • Bądź na bieżąco. Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie ujawniło, że w latach 2014-2020 czterech byłych funkcjonariuszy policji oraz dwóch detektywów miało nielegalnie pozyskiwać dane osobowe z policyjnych baz

Informacje te były następnie wykorzystywane w działalności detektywistycznej, m.in. do sporządzania raportów. 

Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Lublinie Beata Syk-Jankowska poinformowała we wtorek, że w toku jednego ze śledztw ujawniono raport detektywistyczny dotyczący opiniującego w tej sprawie biegłego. Z treści raportu wynikało, że został wykonany przez licencjonowanego detektywa – oskarżonego Pawła K., prowadzącego działalność w Warszawie.

Jak ustalono, w czasie powstania raportu dane osób w nim opisanych zostały sprawdzone w policyjnych systemach przez oskarżonego, byłego policjanta Komendy Stołecznej Policji Artura Z. W ocenie śledczych, sprawdzenia te zostały dokonane przez Artura Z. bez związku z jakimikolwiek czynnościami służbowymi.

200 osób na celowniku

W toku postępowania prokuratura ujawniła w sumie 186 dalszych przypadków z lat 2014-2020, w których Paweł K. dysponował danymi, sprawdzonymi wcześniej przez Artura Z. oraz funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Świdniku Andrzeja W.

Zdaniem śledczych, funkcjonariusze w sposób nieuprawniony pozyskiwali dane z Krajowego Systemu Informatycznego Policji (KSIP), bazy PESEL i innych baz danych pozostających w dyspozycji policji, a następnie przekazywali je Pawłowi K. 

Tak pozyskane informacje były wykorzystywane na potrzeby realizowanej usługi detektywistycznej.

Zarzuty i grożące kary

Zarzuty usłyszało w sumie sześć osób: czterech byłych policjantów – Andrzej W., Artur Z., Mariusz T. i Radosław K. – oraz dwóch detektywów: Mariusz D. i Paweł K.

Podejrzani nie przyznali się do winy. Grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.