"Keir Starmer zrezygnuje ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii" - napisał Donald Trump w niedzielę na platformie Truth Social.​ Szef brytyjskiego rządu - według medialnych spekulacji - może już w poniedziałek ogłosić harmonogram swojego odejścia.

  • Donald Trump napisał, że premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer "zrezygnuje za stanowiska premiera".   
  • Prezydent USA ostro skrytykował Starmera za politykę imigracyjną i energetyczną, twierdząc, że "poniósł sromotną porażkę" w obu tych obszarach.
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

"Keir Starmer zrezygnuje"

"Keir Starmer zrezygnuje ze stanowiska premiera Wielkiej Brytanii" - napisał Trump w niedzielę na platformie Truth Social. Nie jest jasne, czy prezydent USA dysponuje konkretnymi informacjami na temat przyszłości brytyjskiego lidera, czy odnosi się jedynie do medialnych doniesień i trwającej debaty politycznej w Wielkiej Brytanii.

Według brytyjskiej agencji PA Media Trump nie rozmawiał ze Starmerem od czasu spotkania obu przywódców podczas szczytu G7 we Francji na początku tygodnia.

W swoim wpisie amerykański prezydent ostro skrytykował lidera brytyjskiej Partii Pracy. Zdaniem Trumpa przyczyną politycznych problemów Starmera jest prowadzona przez niego polityka. "Poniósł sromotną porażkę w dwóch bardzo ważnych kwestiach - IMIGRACJI I ENERGII" - napisał Trump. Zaapelował również do władz w Londynie: "(OTWÓRZCIE WYDOBYCIE ROPY NA MORZU PÓŁNOCNYM!)".

"Zaklinacz Trumpa" w ogniu krytyki

Trump od dłuższego czasu krytykuje brytyjską politykę energetyczną. Wielokrotnie wzywał rząd w Londynie do zniesienia ograniczeń dotyczących wydawania nowych koncesji na poszukiwanie ropy i gazu na Morzu Północnym. Krytycznie wypowiadał się również o rozwoju farm wiatrowych w Wielkiej Brytanii.

Jeszcze niedawno Starmer był określany przez część komentatorów mianem "zaklinacza Trumpa" ze względu na zdolność do utrzymywania poprawnych relacji z amerykańskim prezydentem. W ostatnich tygodniach relacje między politykami uległy jednak pogorszeniu, a Trump wielokrotnie krytykował brytyjskiego premiera m.in. w kontekście wojny w Iranie.

Na słowa prezydenta USA zareagowało Downing Street. Rzecznik brytyjskiego premiera, odnosząc się do wpisu Trumpa, odesłał do piątkowego oświadczenia Starmera.

"Jest jeszcze wiele do zrobienia i właśnie na tym się skupiam - na tym, do czego zostałem wybrany, czyli na służbie mojemu krajowi" - stwierdził premier Wielkiej Brytanii, podkreślając, że obecnie nie ma nic więcej do dodania w tej sprawie.

Keir Starmer zrezygnuje? Spekulacje na temat przyszłości premiera

Do przyszłości Starmera odniósł się także brytyjski minister ds. biznesu Peter Kyle. W rozmowie z BBC powiedział, że premier w czasie weekendu zastanawiał się nad "realiami politycznymi". Kyle dodał, że Starmer postąpi "tak, jak leży to w najlepszym interesie kraju".

Tymczasem brytyjskie media coraz częściej informują o możliwości odejścia szefa rządu. Według tych doniesień Starmer może ogłosić swoją decyzję już w poniedziałek. Jednocześnie coraz częściej wskazuje się na rosnące poparcie dla Andy’ego Burnhama, ustępującego burmistrza Manchesteru, który niedawno wygrał wybory uzupełniające i jest wymieniany jako potencjalny następca obecnego lidera Partii Pracy.