​Premier Włoch Giorgia Meloni w ostrych słowach odpowiedziała w sobotę prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi na jego kolejny atak i twierdzenia, że chce przyjaźni z nim, by poprawić swoje notowania. Szefowa rządu poradziła mu, by zajął się swoimi i dodała, że jej popularność nie jest jego sprawą.

  • Więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Meloni odpowiada Trumpowi

We wpisie w języku angielsku na portalu społecznościowym premier zaznaczyła, że te stałe, niesprowokowane ataki są bezsensowne. 

"Jeśli chodzi o moją popularność, bycie twoją przyjaciółką na pewno mi nie pomogło ani nie zależy ona od moich relacji z tobą. Moja popularność zależy od mojej zdolności do obrony narodowego interesu Włoch i właśnie to zawsze robiłam" - napisała. 

"Właśnie to robiłam, jeśli chodzi o amerykańskie bazy wojskowe we Włoszech. Ich wykorzystanie jest zarządzane na mocy porozumień, które zawsze szanowaliśmy i które nie mogą być naruszane tak długo, jak jestem premierem" - dodała. Podkreśliła także, że Włochy pozostają suwerennym krajem. 

"W każdym razie moja popularność to nie jest Twoja sprawa. Sugeruję, byś zajął się swoją" - zakończyła włoska premier.

Jej wpis jest reakcją na sobotnie słowa Donalda Trumpa, który na swojej platformie społecznościowej Truth Social napisał, że premier Włoch Giorgia Meloni w kółko prosiła mnie o wspólne zdjęcie podczas szczytu G7 we Francji. 

"Słabo radzi sobie we Włoszech, biorąc pod uwagę jej popularność, prawdopodobnie dlatego, że odmówiła Stanom Zjednoczonym, krajowi, który naprawdę kocha i chroni Włochy, gdy chodziło o uniemożliwienie Iranowi uzyskania lub opracowania broni jądrowej (ale NATO też tak robiło!)" - czytamy we wpisie amerykańskiego przywódcy. 

Echa ataku USA na Iran. Trump był wściekły na Meloni

Trump wypomniał szefowej włoskiego rządu, że nie pozwoliła siłom USA korzystać z "pasów startowych" do ataków na Iran, mimo że "Stany Zjednoczone przeznaczają setki miliardów dolarów rocznie na ochronę Włoch i innych 'tak zwanych' sojuszników NATO". Strona włoska odmówiła w kwietniu amerykańskiemu lotnictwu skorzystania z bazy Sigonella na Sycylii tłumacząc, że wymaga to zgody rządu w porozumieniu z parlamentem. 

"Teraz, po tym, jak Stany Zjednoczone pokonały Iran militarnie, chce (Meloni - red.) ponownie się zaprzyjaźnić, aby zwiększyć swoje poparcie. Nie, dziękuję!!!" - zakończył swój wpis Trump.

W piątek w wywiadzie dla włoskiej telewizji La7 prezydent USA stwierdził, że Meloni "błagała" go o zdjęcie podczas szczytu G7 we Francji, dodając, że "było mu jej żal". Wypowiedź ta wywołała kryzys w stosunkach USA z Włochami. 

Meloni zarzuciła Trumpowi, że zmyślił całą historię, a jej rząd odwołał planowane od dawna forum biznesowe w Miami, w którym mieli wziąć udział minister spraw zagranicznych Antonio Tajani i sekretarz stanu USA Marco Rubio. Politycy z różnych opcji politycznych we Włoszech, a także prezydent Sergio Mattarella, wyrazili solidarność z szefową rządu.