Obie strony - polska i ukraińska - "dały się ponieść emocjom" - oceniła główna doradczyni prezydenta Litwy ds. polityki zagranicznej Asta Skaisgiryte. Dlatego, jak zadeklarowała, Litwa może podjąć się roli mediatora w narastającym sporze między prezydentami Polski Karolem Nawrockim i Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
- Litwa zadeklarowała gotowość do podjęcia roli mediatora między prezydentami Polski Karolem Nawrockim a Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.
- Spór wybuchł po decyzji Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA", co spotkało się z reakcją prezydenta Nawrockiego, który odebrał Zełenskiemu Order Orła Białego.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na rmf24.pl.
Najpewniej znów trzeba będzie podjąć wysiłki, by doprowadzić do rozmowy obu prezydentów (Polski i Ukrainy - przyp. RMF FM). Prawdopodobnie doszło do pewnego rozgrzania sytuacji po obu stronach - powiedziała doradczyni prezydenta Litwy ds. polityki zagranicznej Asta Skaisgiryte w rozmowie z rozgłośnią Żiniu radijas.
Prezydent RP Karol Nawrocki poinformował w ubiegłym tygodniu, że w reakcji na zgodę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego ws. nadania jednej z jednostek wojskowych nazwy "Bohaterów UPA" podjął decyzję o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego. Następnie polskich orderów zrzekła się część ukraińskich polityków, w tym byli prezydenci: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
W tym tygodniu w Gdańsku odbędzie się konferencja poświęcona odbudowie Ukrainy. Wszystko wskazuje na to, że Zełenski nie pojawi się na tym wydarzeniu. Mówił o tym w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 były ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki. Według moich informacji decyzja o nieprzyjechaniu do Gdańska zapadła, zanim prezydent Nawrocki zdecydował o odebraniu Orderu Orła Białego. Zełenski poczuł się urażony decyzją prezydenta Nawrockiego i nie zamierza ustępować w sprawach tożsamościowych. Mógłby tutaj (w Gdańsku) zostać narażony na trudne pytania. Jeśli polityk nie ma nic konstruktywnego do powiedzenia, lepiej, żeby wziął pauzę - mówił Cichocki.


