Prezydent Karol Nawrocki ma wziąć udział w niedzielnych uroczystościach 83. rocznicy powstania w getcie warszawskim - dowiedział się ​nieoficjalnie dziennikarz RMF FM, Głowa państwa zrobi to z powodów historycznych i symbolicznych, ale także politycznych.

  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Jak wynika z ustaleń reportera RMF FM Krzyszstofa Berendy, dla prezydenta to ważna uroczystość z  dwóch powodów. Po pierwsze samo upamiętnienie powstania w getcie jest czymś ważnym. To była przecież pierwsza w czasach drugiej wojny światowej duża miejska rewolta przeciwko Niemcom. Zginęło lub zostało schwytanych co najmniej 56 tysięcy osób. Głównie polskich Żydów.

Kalkulacja polityczna?

Udział w uroczystościach jest dla prezydenta ważny również z powodów politycznych. Chce dać jasny sygnał, że sprzeciwia się zachowaniom podobnym do tych, jakie zaprezentował niedawno w Sejmie Konrad Berkowicz, który podczas posiedzenia prezentował flagę izraelską z dodaną na niej nazistowską swastyką.

Podczas uroczystości można się spodziewać także obecności ambasadorów Izraela i przede wszystkim USA. Reprezentantem Stanów Zjednoczonych jest Tom Rose prezentujący ortodoksyjny judaizm - to były szef gazety "Jerusalem Post". Ma wpływy w Waszyngtonie i Tel Awiwie.

Prezydent chce to wykorzystać do ponownego zbliżenia się do ekipy Donalda Trumpa.