Ujawniono "zakrojoną na szeroką skalę operację zagranicznych służb wywiadowczych", mającą na celu instalację "złośliwego oprogramowania" w telefonach wysokich rangą rosyjskich urzędników - poinformowała Federalna Służba Bezpieczeństwa. Zwrócono uwagę, że rzekoma inwigilacja ma "dalekosiężne konsekwencje".

  • FSB poinformowała o wykryciu szeroko zakrojonej operacji zagranicznych służb wywiadowczych, polegającej na instalowaniu oprogramowania szpiegującego w telefonach wysokich rangą rosyjskich urzędników i podsłuchiwaniu ich rozmów.
  • Według FSB, zagraniczne agencje wykorzystywały do tego możliwości dużych międzynarodowych korporacji IT, a zdobyte w ten sposób informacje miały być wykorzystywane m.in. do nakładania sankcji na rosyjskich urzędników.
  • W związku z ujawnieniem procederu wszczęto postępowanie karne, a FSB zaapelowała do Rosjan o unikanie omawiania poufnych informacji przez telefon komórkowy.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Biuro prasowe Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) poinformowało we wtorek o ujawnieniu procederu, w ramach którego zagraniczne agencje wywiadowcze miały instalować oprogramowanie szpiegujące w telefonach wysokich rangą rosyjskich urzędników i podsłuchiwać ich rozmowy.

"Federalna Służba Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej ujawniła i udokumentowała zakrojoną na szeroką skalę akcję zagranicznych służb specjalnych polegającą na wprowadzaniu i stosowaniu na mobilnych środkach komunikacji wysokich rangą rosyjskich urzędników złośliwego oprogramowania, wykorzystywanego do pozyskiwania istniejących danych, podsłuchiwania prowadzonych rozmów, a także niejawnej kontroli akustycznej i wideo otoczenia w pobliżu urządzeń elektronicznych, ukierunkowanej na zdobycie wrażliwych informacji" - czytamy w komunikacie.

"Z wykorzystaniem możliwości technicznych dużych międzynarodowych korporacji IT, za pośrednictwem środków łączności mobilnej, przedstawiciele zagranicznych służb specjalnych prowadzili ukryte, nieautoryzowane pozyskiwanie różnego rodzaju informacji z urządzeń będących obiektem cyberataku" - podkreślono.

FSB twierdzi, że zagraniczne służby wywiadowcze najpierw włamują się do urządzenia, a po zebraniu obciążających dowodów ofiary inwigilacji są systematycznie umieszczane na listach sankcyjnych Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej.

W związku z "ujawnieniem nielegalnej działalności", FSB wszczęła postępowanie karne. Śledztwo trwa, ale już teraz wiadomo, że - jak zaznaczono - "jest to wielowarstwowa operacja o dalekosiężnych konsekwencjach". FSB odmówiła ujawnienia dalszych szczegółów; nie wiadomo, kto dokładnie był podsłuchiwany.

Jednocześnie FSB zwróciła się do Rosjan z apelem, podkreślając, że omawianie poufnych informacji przez telefon komórkowy lub w jego pobliżu jest "niedopuszczalne, ponieważ treść rozmów może stać się znana osobom trzecim i mieć nieodwracalne konsekwencje".

Nagrania rosyjsko-amerykańskich rozmów

Rosyjskie media przypominają, że jesienią 2025 roku amerykańska agencja Bloomberga opublikowała transkrypcję rozmów z udziałem doradcy prezydenta Rosji Jurija Uszakowa, specjalnego wysłannika Władimira Putina i szefa Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich Kiriłła Dmitrijewa oraz specjalnego wysłannika USA Steve'a Witkoffa. Bloomberg nie ujawnił, w jaki sposób wszedł w posiadanie nagrań.

Dziennikarz śledczy Andriej Zacharow spekulował później, że telefon Jurija Uszakowa mógł zostać zainfekowany oprogramowaniem szpiegującym, takim jak Pegasus.