Wracam przede wszystkim do roli publicysty i komentatora politycznego - pisze w mediach społecznościowych Sławomir Cenckiewicz po tym, jak ogłosił, że rezygnuje ze stanowiska Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. W Sejmie aż huczy od spekulacji na temat powodów, które zdecydowały o rezygnacji współpracownika Karola Nawrockiego.
- Sławomir Cenckiewicz zrezygnował ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, tłumacząc swoją decyzję działaniami rządu Donalda Tuska i odebraniem mu dostępu do informacji niejawnych.
- Wśród polityków i komentatorów pojawiają się spekulacje, że prawdziwym powodem rezygnacji były konflikty wewnątrz Pałacu Prezydenckiego, zwłaszcza z ministrem Marcinem Przydaczem.
- Jakie są inne teorie? Przeczytaj cały artykuł, żeby się dowiedzieć.
- Najnowsze informacje z Polski i świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
O rezygnacji Cenckiewicza ze stanowiska szefa BBN jako pierwszy poinformował reporter RMF FM Kacper Wróblewski. W Sejmie dziennikarz sprawdził, jak tę zaskakującą decyzję komentują posłowie.
Politycy koalicji rządzącej uważają, że jednym z powodów rezygnacji były konflikty wewnątrz Pałacu Prezydenckiego.
Mówiło się od wielu dni o konflikcie między ministrem Marcinem Przydaczem a ministrem Cenckiewiczem, więc wydaje mi się, że to też może świadczyć o tym, że Cenckiewicz ten pojedynek przegrał - zaznaczył.
Schetyna nie wierzy w to, że prawdziwym powodem rezygnacji Cenckiewicza jest odbieranie mu przez rząd dostępu do informacji niejawnych. Wiadomo, że nie jest to prawdziwy powód, bo wcześniej nie przeszkadzało to prezydentowi ani samemu Cenckiewiczowi. Na pewno jest drugie dno, powody, które przekonały prezydenta i jego współpracowników, że współpraca z Cenckiewiczem będzie prezydentowi szkodzić - zaznaczył senator KO.
Z oświadczenia byłego już szefa BBN żartował Piotr Zgorzelski. A jak miał napisać prof. Cenckiewicz? Czyja ma być wina, jak nie Tuska? - ironizował. W ocenie polityka PSL tak naprawdę prezydent uznał, że na czele BBN-u musi stać człowiek, co do którego nie wątpliwości w kwestii dopuszczenia go do informacji niejawnych.
Być może także prezydent do tej decyzji dojrzał, bo współpraca między instytucjami takimi jak BBN i MON musi być oparta na logice państwowej. W ramach logiki państwowej, a nie partyjnej te instytucje muszą funkcjonować - podkreślił.
Zwrócił uwagę, że współpracownik prezydenta musiał się mierzyć z zarzutami nieposiadania dostępu do informacji i nie uczestniczył w niektórych gremiach. Jest czas bardzo trudny i ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa - zauważył.
Rezygnację Cenckiewicza skomentował też koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. "Histeryczne oświadczenie pana Cenckiewicza o rezygnacji z funkcji szefa BBN wyraźnie potwierdza, dlaczego ta osoba nie powinna nigdy sprawować tej funkcji ani mieć dostępu do tajemnic państwowych" - napisał na platformie X. Stwierdził, że liczy też na współpracę z z gen. Kowalskim jako p.o. szefa BBN.
Zdaniem posła KO Adriana Witczaka rezygnacja Cenckiewicza nie jest przypadkowa. Według niego Cenckiewiczowi "grunt pali się pod nogami, bo musiałby teraz przejść kolejną weryfikację co do posiadania możliwości dostępu do informacji tajnych". Być może to ruch wyprzedzający z obawy, że jej po prostu nie przejdzie - stwierdził.
Z kolei poseł PiS Andrzej Śliwka podkreśla, że Sławomir Cenckiewicz nie rezygnuje z życia politycznego i będzie dla prawicy wzmocnieniem przed przyszłorocznymi wyborami. Był bardzo aktywnym i zaangażowanym członkiem sztabu wyborczego pana prezydenta Nawrockiego, tym bardziej cieszy mnie to, że jest chęć pełnej współpracy z naszym wspólnym kandydatem na premiera prof. Przemysławem Czarnkiem - stwierdził.
Śliwka odrzuca też spekulacje rządzących na temat powodów decyzji Cenckiewicza. Oni nie wiedzą co dzieje się w Pałacu Prezydenckim. Decyzja została umotywowana - mówił.
Były szef BBN-u podkreślał, że na jego decyzję wpływ miały działania rządu Donalda Tuska. "Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska sekretarza stanu - szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego" - napisał.
Dodał, że od teraz będzie wspierał prezydenta "w zupełnie innej roli". "Mojemu następcy - gen. Andrzejowi Kowalskiemu, i wszystkim moim współpracownikom z BBN, udzielam poparcia, dziękuję i życzę powodzenia" - podkreślił Cenckiewicz.


