"Dzień mojego zwycięstwa jest również dniem prawdy. A prawda sama nigdy nie zwycięża i domaga się oręża" - napisał w wydanym przez siebie oświadczeniu Sławomir Cenckiewicz, który wygrał sądowy spór o dostęp do informacji niejawnych. "W związku z tym żądam od wicepremiera i ministra obrony narodowej Kosiniaka-Kamysza natychmiastowej dymisji Jarosława Stróżyka z funkcji szefa SKW. To Stróżyk - jako szef SKW - dopuścił się tego bezprawia, uwikłał służbę kontrwywiadowczą w walkę polityczną (...)" - dodał.

  • Więcej najnowszych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznawał dzisiaj sprawy dostępu do informacji niejawnych szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomira Cenckiewicza. W czerwcu zeszłego roku WSA uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla Cenckiewicza. Od tamtego wyroku odwołała się Kancelaria Prezesa Rady Ministrów. 

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne KPRM od wyroków Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił cofnięcie poświadczenia bezpieczeństwa dla obecnego szefa BBN. 

Sławomir Cenckiewicz wygrał zatem sądowy spór o dostęp do informacji niejawnych. 

Szef BBN wydał oświadczenie. Chce dymisji Stróżyka

Po południu Sławomir Cenckiewicz wydał oświadczenie, w którym domaga się dymisji Jarosława Stróżyka z funkcji szefa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, argumentując m.in., że Stróżyk próbuje paraliżować funkcjonowanie Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Pełne oświadczenie Sławomir Cenckiewicza publikujemy poniżej (pisownia oryginalna).

Cytat

Moje dzisiejsze zwycięstwo przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, jest ostatecznym i prawomocnym potwierdzeniem faktu, że nigdy nie utraciłem dostępu do informacji niejawnych, a cofnięcie mi poświadczeń bezpieczeństwa w lipcu 2024 r. przez Jarosława Stróżyka i Karolinę Kisłowską z SKW przy wsparciu Tomasza Siemoniaka, Władysława Kosiniaka-Kamysza i Donalda Tuska oraz związanych z nimi zakłamanych mediów, było rażącym naruszeniem prawa. Moje zwycięstwo jest ostateczną klęską bezprawia, w którym do walki ze mną po 13 grudnia 2023 r. zaangażowano służby specjalne, prokuraturę, a w zasadzie cały aparat państwowy i media. Przez system zorganizowanych przecieków medialnych, manipulacji i publicznej stygmatyzacji próbowano mnie zniszczyć i wykluczyć z życia publicznego. Ten bezprecedensowy ponad dwuletni system państwowej nienawiści i walki musi zostać wyjawiony, opisany i rozliczony. Wierzę, że tak się stanie w przyszłości. Obecne próby zaklinania jednoznacznej rzeczywistości prawnej i brednie o rzekomo "trwającym postępowaniu kontrolnym", które jakoby zamyka mi dostęp do informacji niejawnych, są jedynie groteskową formą tej samej wojny psychologicznej prowadzonej przeciwko mnie po grudniu 2023 r., kolejnym bezprawiem i desperacką ucieczką przed pełnowymiarową klęską. Tym większe jest moje zwycięstwo, ale jest ono wiktorią wszystkich ludzi dobrej woli, którzy nigdy nie zwątpili w moją uczciwość i prawość. Jest Was tysiące, ale w tym dniu i w tej chwili podziękować pragnę przede wszystkim pani mecenas ppłk Alicji Kurek, bez której dzisiejsze bankructwo bezprawia byłoby niemożliwe. Dziękuję prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, który od samego początku tej walki był ze mną. Dziękuję moim przyjaciołom i współpracownikom: Katarzynie Gójskiej, gen. Adamowi Rzeczkowskiemu, Bolesławowi Piaseckiemu, Arkadiuszowi Puławskiemu, Mariuszowi Kozłowskiemu, Arturowi Hejne, Witoldowi Milczarkowi, Michałowi Rachoniowi. Dziękuję ludziom nauki, lekarzom, urzędnikom, prokuratorom, adwokatom, oficerom służb specjalnych i Wojska Polskiego - wszystkim, którzy wspierali mnie a powinni pozostać dziś anonimowi. Dziękuję Najbliższym! Ale dzień mojego zwycięstwa jest również dniem prawdy. A prawda sama nigdy nie zwycięża i domaga się oręża. W związku z tym żądam od wicepremiera i ministra obrony narodowej Kosiniaka-Kamysza natychmiastowej dymisji Jarosława Stróżyka z funkcji szefa SKW. To Stróżyk - jako szef SKW - dopuścił się tego bezprawia, uwikłał służbę kontrwywiadowczą w walkę polityczną, zdewastował instytucję ochrony informacji niejawnych, tworzył dla swoich działań medialnie zaplecze i osobiście mnie atakował. To on próbuje przez ostatnie osiem miesięcy paraliżować funkcjonowanie BBN a przez to całego urzędu Prezydenta oraz pozoruje wyjaśnianie okoliczności wycieku danych wrażliwych na mój temat fałszywej sugerując, że źródłem tych przecieków są sądy administracyjne! Dla dobra bezpieczeństwa Polski, służb specjalnych i Wojska Polskiego Jarosław Stróżyk nie może dłużej kierować SKW! Zwracam się do wszystkich liderów opinii i polityków z różnych stronnictw, którym leży na sercu dobro Polski i powaga państwa, aby mieli odwagę stanąć w obronie zasad przeciwko bezprawiu i nadużywaniu władzy.
Sławomir Cenckiewicz

Dobrzyński: Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych

Do decyzji Najwyższego Sądu Administracyjnego odniósł się też Jacek Dobrzyński, rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych. Informuje on, że NSA nie przywrócił Sławomirowi Cenckiewiczowi dostępu do informacji niejawnych, lecz wciąż trwa postępowanie sprawdzające, czy Cenckiewicz daje rękojmię zachowania tajemnicy, bo to jest koniecznym warunkiem uzyskania dostępu do informacji niejawnych.

"(...) Fakt postawienia Szefa BBN w stan oskarżenia, jak i okoliczności popełnienia zarzucanego przestępstwa, wpływają na kwestię dawania rękojmi zachowania tajemnicy przez Sławomira Cenckiewicza. Znajduje to potwierdzenie w ugruntowanym orzecznictwie sądów administracyjnych. Bez wpływu na powyższe pozostaje fakt, że postępowanie karne jest w toku. W tej sytuacji nie znajduje zastosowania przepis art. 30 ust. 2 ustawy o ochronie informacji niejawnych, który jest odrębną przesłanką do odmowy wydania lub cofnięcia poświadczenia bezpieczeństwa. Z całą stanowczością stwierdzam, że Sławomir Cenckiewicz nie ma dostępu do informacji niejawnych" - napisał Jacek Dobrzyński.