Duża liczba chińskich czołgów VT-4 Królewskiej Armii Tajlandii doznała poważnych usterek technicznych podczas starć granicznych z wojskami Kambodży w grudniu 2025 roku - wynika z najnowszej analizy portalu ArmyRecognition. Informacje te potwierdziła także tajlandzka armia.

Tajlandzcy żołnierze krytycznie o chińskich czołgach

Na nagraniach dostępnych w internecie widać czołgi z pękniętymi lufami i unieruchomionymi, dymiącymi silnikami.

ArmyRecognition przypomniał, że to właśnie główne działo VT-4 jest jednym z najsłabszych elementów czołgu, zgłaszanych przez załogi. Zawodzi podczas długotrwałego ostrzału, a tajlandzcy czołgiści informowali przełożonych o powtarzających się problemach z działami nie tylko podczas walk, ale już w czasie szkoleń.

Lista mankamentów przedstawionych przez wojskowych jest jednak długa. Załogi narzekały na układ napędowy wieży, elektroniczny system kierowania ogniem, fatalnie działającą klimatyzację wewnątrz pojazdu i słaby pancerz

Kilka pozytywnych elementów to np. optyka, jednak to nie równoważy - ich zdaniem - tego, co określili w raportach jako "utrzymujące się problemy z niezawodnością podczas długotrwałego użytkowania". W ich ocenie chińskim maszynom daleko do dużo starszych, ale niezawodnych czołgów amerykańskich.

VT-4, wprowadzony do służby w Tajlandii w 2017 roku, został niedawno wybrany jako następca starzejących się czołgów amerykańskich M48 i M60, a także jako uzupełnienie skromnej floty czołgów T-84 Opłot-T produkcji ukraińskiej.

Siły zbrojne Tajlandii dysponują obecnie 49 czołgami eksportowej wersji VT-4, opracowanymi przez chińskiego producenta NORINCO, głównego dostawcę uzbrojenia dla Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej.