Marzysz o ucieczce od zgiełku miasta i sąsiadów za ścianą? Poznaj niezwykłą historię najbardziej samotnego domu świata, stojącego na malowniczej, zielonej wyspie Elliðaey, nieopodal islandzkiego wybrzeża.

  • Wyspa Elliðaey leży u wybrzeży Islandii.
  • Samotny dom to chata myśliwska, zbudowana w 1953 roku.
  • Budynek nie ma elektryczności ani kanalizacji.
  • Dotarcie na wyspę wymaga łodzi i wspinaczki po klifach.

Elliðaey - wyspa, która skrywa tajemnicę

Elliðaey to niewielka, ale niezwykle malownicza wyspa należąca do archipelagu Vestmannaeyjar (Wyspy Westmanna), rozciągającego się u południowych wybrzeży Islandii. Otoczona surowymi klifami i wzburzonym Atlantykiem, kryje w sobie jeden z najbardziej intrygujących budynków Europy Północnej - biały domek, który samotnie stoi na tle zielonych pagórków.

W tle, niczym strażnik tego niezwykłego miejsca, majaczy wulkan Eyjafjallajökull, który w 2010 roku skutecznie sparaliżował ruch lotniczy w całej Europie Północnej. To właśnie ten krajobraz, pełen kontrastów i dzikiej natury, sprawia, że Elliðaey budzi tak wielkie emocje.

Samotny dom, który przetrwał próbę czasu

Historia wyspy Elliðaey sięga ponad 300 lat wstecz. Przez wieki zamieszkiwało ją kilka rodzin, które trudniły się rybołówstwem, hodowlą bydła oraz - co charakterystyczne dla tej części Islandii - polowaniem na maskonury. Te niezwykłe ptaki do dziś są jednym z symboli wyspy.

Ostatni stali mieszkańcy opuścili Elliðaey w 1930 roku, pozostawiając po sobie pustkę i ciszę. Jednak wyspa nie została całkiem zapomniana. W 1953 roku lokalne stowarzyszenie myśliwych Elliðaeyjafélagið wzniosło na niej niewielką chatę, która do dziś służy jako baza podczas sezonowych polowań na maskonury.

Biały domek stojący pośród zieleni często określany jest mianem "najbardziej samotnego domu na świecie". Wbrew licznym plotkom i internetowym sensacjom, nie jest to prywatna rezydencja ekscentrycznego milionera, ani azyl dla celebrytów. To prosta, myśliwska chata, zbudowana z myślą o członkach stowarzyszenia łowieckiego.

Wyposażenie budynku jest bardzo skromne - nie ma tu prądu, kanalizacji ani bieżącej wody. Zamiast tego, do dyspozycji gości jest sauna, zasilana wodą zebraną dzięki specjalnemu systemowi zbierania deszczówki. Ta surowość i prostota tylko podkreślają niezwykły charakter tego miejsca.

Przygoda dla wytrwałych

Dotarcie na Elliðaey to wyzwanie, które z pewnością nie jest dla każdego. Wyspa nie posiada stałego połączenia z lądem, a jej strome klify czynią ją trudno dostępną nawet dla doświadczonych podróżników. Najpierw trzeba pokonać wzburzone wody Atlantyku łodzią, a następnie wspiąć się po skalistych zboczach, by w końcu stanąć przed legendarnym domkiem.

Choć wyspa nie jest zamieszkana na stałe, od czasu do czasu organizowane są na nią wycieczki z przewodnikiem. To niepowtarzalna okazja, by poczuć się jak odkrywca na końcu świata i na własnej skórze doświadczyć magii islandzkiej przyrody.