Grenlandia od lat uchodzi za symbol wiecznej, niezmiennej krainy lodu. Jednak najnowsze badania naukowców rzucają zupełnie nowe światło na historię tej arktycznej wyspy. Głęboko pod grubą warstwą lodu zespół badaczy odkrył ślady zupełnie innego, cieplejszego świata – i ostrzega, że przeszłość może się powtórzyć szybciej, niż sądzimy.
- Więcej informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Międzynarodowy zespół naukowców przeprowadził wyjątkową ekspedycję badawczą na Prudhoe Dome - jednym z lodowców w północno-zachodniej Grenlandii. Wiercenia sięgnęły aż do samego podłoża skalnego, pokonując ponad 500 metrów lodu. To właśnie tam, głęboko ukryte przed wzrokiem człowieka, odnaleziono starożytne osady i fragmenty skał, które rzucają nowe światło na klimat Grenlandii sprzed tysięcy lat.
Analiza próbek wykazała, że około 7 tysięcy lat temu miejsce to było zupełnie wolne od lodu. Ziemia, która dziś znajduje się pod grubą pokrywą lodową, była wówczas odsłonięta i wystawiona na działanie powietrza. Badacze wykorzystali zaawansowane metody datowania z użyciem światła, by precyzyjnie określić wiek i warunki, w jakich powstały odkryte osady.
Wyniki badań okazały się zaskakujące. Okazuje się, że w tamtym okresie letnie temperatury na Grenlandii były nawet o 3 do 5 stopni Celsjusza wyższe niż obecnie. To właśnie ta naturalna epoka cieplejszego klimatu sprawiła, że lodowiec Prudhoe Dome całkowicie się stopił, a teren przez tysiące lat pozostawał wolny od lodu.
Naukowcy podkreślają, że obecne prognozy klimatyczne przewidują, iż do końca XXI wieku Grenlandia może ponownie osiągnąć podobne temperatury. To rodzi poważne obawy o przyszłość lodowców i globalny poziom mórz.
Eksperci nie mają wątpliwości - historia Grenlandii powinna być dla nas poważnym ostrzeżeniem. Jason Briner z Uniwersytetu w Buffalo podkreśla, że jeśli w przeszłości nawet niewielkie, naturalne zmiany klimatyczne doprowadziły do całkowitego stopienia lodowca, to obecny, wywołany działalnością człowieka wzrost temperatur może mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje.
Jeśli naturalne, łagodne zmiany klimatu spowodowały cofnięcie się lodowca Prudhoe Dome na tysiące lat, to tylko kwestią czasu jest, kiedy obecny, antropogeniczny wzrost temperatur doprowadzi do podobnego scenariusza - ostrzega Briner.
Podobnego zdania są niezależni eksperci. Yarrow Axford z Northwestern University w Illinois zwraca uwagę, że odkrycie to jest bezpośrednim dowodem na wysoką wrażliwość grenlandzkiego lądolodu na zmiany temperatur. Szczególnie niepokojąca jest sytuacja na obrzeżach lądolodu, gdzie topnienie rozpoczyna się najszybciej i ma kluczowy wpływ na globalny poziom mórz.
Odkryte pod lodem Grenlandii skały i osady to prawdziwa skarbnica informacji dla naukowców. Pozwalają one nie tylko lepiej zrozumieć przeszłość klimatyczną regionu, ale także precyzyjniej prognozować przyszłość. Joerg Schaefer z Lamont-Doherty Earth Observatory podkreśla, że badania te umożliwiają wskazanie najbardziej wrażliwych fragmentów lądolodu, co jest kluczowe dla przewidywania lokalnych zmian poziomu mórz.
Gromadzone przez nas dane to przełom w prognozowaniu tempa topnienia lodowców. Bezpośrednie obserwacje pozwalają nam lepiej zrozumieć, które obszary są najbardziej narażone i jak szybko mogą zniknąć - wyjaśnia Schaefer.


