Podanie ręki to gest, który wydaje się nam oczywisty i naturalny. Wita się tak prezes z prezesem, sąsiad z sąsiadem, a czasem nawet nieznajomi na ulicy. Czy jednak kiedykolwiek zastanawialiście się, skąd właściwie wzięła się ta tradycja? I czy zwykłe uściśnięcie dłoni jest tak niewinne, jak nam się wydaje?
- Podanie ręki to jeden z najstarszych i najbardziej uniwersalnych gestów społecznych, symbolizujący pokój, szacunek i zaufanie.
- Geneza tego zwyczaju sięga starożytności, gdzie otwarta dłoń pokazywała, że nie trzymamy broni, a potrząsanie nią miało na celu upewnienie się, że rozmówca nie ukrywa zagrożenia.
- W starożytnym Rzymie uścisk dłoni oznaczał równość i zastąpił hierarchiczne gesty, a dziś to symbol współpracy i szacunku w polityce i biznesie.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na stronę główną RMF24.pl
Podanie ręki na powitanie to jeden z najbardziej rozpoznawalnych gestów społecznych. Wydaje się prosty, ale niesie ze sobą wiele znaczeń: od uprzejmości, przez wyrażenie szacunku, aż po przypieczętowanie zawartej właśnie umowy. Dziś trudno wyobrazić sobie ważne spotkanie czy zakończenie negocjacji bez tego symbolicznego gestu. Chociaż jednak podajemy sobie ręce niemal codziennie, niewielu z nas wie, jak głęboko zakorzeniony jest ten zwyczaj.
Geneza podania ręki sięga daleko w przeszłość, aż do czasów starożytnych. Według popularnej teorii gest ten narodził się jako sygnał pokoju. Ktoś, kto wyciągał do drugiej osoby otwartą dłoń, pokazywał, że nie trzyma w niej broni. W dawnych czasach, gdy nieufność wobec obcych była na porządku dziennym, podanie otwartej dłoni zapewniało obu stronom poczucie bezpieczeństwa.
Ale to nie wszystko. Potrząsanie dłońmi, które dziś wydaje się zwykłym dodatkiem, miało swój praktyczny wymiar. Dzięki energicznemu uściskowi można było upewnić się, że rozmówca nie ukrywa żadnej broni w rękawie. Gest ten zyskał więc podwójne znaczenie: symbolizował zarówno pokojowe zamiary, jak i wzajemną kontrolę.
Z biegiem czasu zwyczaj podawania ręki przeszedł prawdziwą ewolucję. W starożytnym Rzymie uścisk dłoni (właściwie chwyt za przedramienie - red.) był oznaką równości i zaufania. Zastąpił tradycyjne ukłony czy podnoszenie kapelusza, które podkreślały hierarchię społeczną. Dziś w polityce czy biznesie podanie ręki to dowód szacunku, rezygnacji z podkreślania pozycji i chęci współpracy.
Gest ten przyjął się niemal na całym świecie, choć nie wszędzie wygląda identycznie. W niektórych kulturach uścisk dłoni jest krótkotrwały i delikatny, gdzie indziej - mocny i energiczny. Bez względu na lokalne różnice, idea pozostaje ta sama: podanie ręki to uniwersalny język porozumienia.
Choć uścisk dłoni ma długą i piękną tradycję, naukowcy coraz częściej zwracają uwagę na jego drugą, mniej przyjemną stronę. Badacze z Wielkiej Brytanii postanowili sprawdzić, jak bardzo podanie ręki sprzyja przenoszeniu bakterii i wirusów. Wyniki eksperymentu nie pozostawiają złudzeń: zwykły uścisk dłoni to prawdziwa autostrada dla drobnoustrojów.
W badaniu porównano trzy popularne gesty powitania: uścisk dłoni, "high five" (klaskanie dłonią) oraz "fist bump" (lekkie stuknięcie pięściami). Okazało się, że najwięcej bakterii przekazujemy sobie właśnie podczas uścisku dłoni - dwukrotnie więcej niż podczas "high five" i aż dziesięciokrotnie więcej niż przy "fist bump".


