Potwierdziły się informacje RMF FM - od przyszłego roku szkolnego edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa, z wyjątkiem modułu dotyczącego seksualności. Na decyzję minister edukacji Barbary Nowackiej krytycznie zareagowali czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości. Kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek powiązał nawet edukację zdrowotną z aferą pedofilską na Dolnym Śląsku.

Czarnek wiąże edukacje zdrowotną z aferą pedofilską

Były minister edukacji Przemysław Czarnek skomentował decyzję Barbary Nowackiej na portalu X. 

"Czyli Koalicja Obywatelska Tuska, ze swoimi skandalami z dolnośląskiego, ustami Nowackiej mówi Polakom: IDZIEMY PO WASZE DZIECI" - napisał kandydat PiS-u na premiera, dołączając emotikonę twarzy krzyczącej ze strachu. Nawiązał w ten sposób do dramatycznej historii z Kłodzka. 

Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał w marcu na 6,5 roku pozbawienia wolności 41-letnią Kamilę L., która nie udzieliła pomocy małoletniej doświadczającej przemocy seksualnej. Kobieta odpowiadała też za znęcanie się nad zwierzętami - była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Sprawcą był jej 45-letni mąż. Wcześniej mężczyzna został skazany na 25 lat więzienia. Odpowiadał m.in. za gwałt, podawanie ofiarom substancji odurzających, utrwalanie i posiadanie treści pornograficznych, a także za znęcanie się nad zwierzętami.

W mediach pojawiały się informacje, że Kamila L. była członkinią Platformy Obywatelskiej. Na portalach społecznościowych publikowano m.in. zdjęcia, na których kobieta pojawia się w towarzystwie wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej, polityczki związanej z kłodzkimi strukturami KO. Były to głównie zdjęcia robione w trakcie kampanii wyborczych.

Sasin: Koniec z decydowaniem przez rodziców o własnych dzieciach

W bardzo podobny sposób na decyzję szefowej MEN zareagował były wicepremier Jacek Sasin. 

"Idziemy po Wasze dzieci - z naszą skrajnie lewicową ideologią". Taki komunikat wysłała dziś minister Nowacka, zapowiadając zmuszenie uczniów do uczęszczania na tzw. edukację zdrowotną. Koniec z decydowaniem przez rodziców o własnych dzieciach - rolę wychowania młodego pokolenia przejmą tęczowi rewolucjoniści" - napisał były minister aktywów państwowych. Pominął przy tym istotny fakt, że tematy dotyczące seksualności będą nieobowiązkowe i decyzję ws. udziału dziecka w takich zajęciach podejmą rodzice.

Nowacka o zmianach w edukacji zdrowotnej

Warto przypomnieć, że edukacja zdrowotna trafiła do szkół w roku szkolnym 2025/2026 jako przedmiot nieobowiązkowy. Nauczana jest w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata).

O decyzji Nowacka poinformowała w czwartek w TVN24. Jak przekazała szefowa MEN, od nowego roku edukacja zdrowotna będzie przedmiotem obowiązkowym, oprócz komponentu dotyczącego wiedzy seksualnej, na który będzie można się zapisać.

O zmianach w budzącym emocje przedmiocie, które wejdą w życie od września, Barbara Nowacka mówiła w wywiadzie dla TVN24.

Będzie składał się tak naprawdę z dwóch przedmiotów, czyli przedmiotu edukacja zdrowotna takiego, jakim jest, i nieobowiązkowego przedmiotu, który będzie prawdopodobnie około jedną dziesiątą całości przedmiotu, dotyczącego wiedzy o zdrowiu seksualnym - powiedziała szefowa MEN. Dodała, że moduł o wiedzy seksualnej to będzie 1-2 lekcje w ciągu roku.

O tym, co dokładnie znajdzie się w przedmiocie edukacja zdrowotna oraz w komponencie o wiedzy seksualnej, zdecydują eksperci.

Będzie o tym decydować zespół ekspercki, który powołujemy w ministerstwie, złożony z lekarzy, specjalistów, nauczycieli, którzy pomogą nam to dobrze ułożyć - przekazała Nowacka.