W ciągu najbliższych dwóch tygodni zapadnie i zostanie ogłoszona decyzja, czy edukacja zdrowotna od września będzie przedmiotem obowiązkowym w polskich szkołach. Tak zadeklarowała w Radiu RMF24 wiceminister edukacji Paulina Piechna-Więckiewicz. Przedstawicielka resortu i eksperci dyskutowali o przyszłości edukacji zdrowotnej.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Ministerstwo Edukacji Narodowej na pewno nie zrezygnuje z edukacji zdrowotnej. To jest potrzebny przedmiot, który jest wyrazem polityki państwa, które chce stawiać na wyzwania związane ze zdrowiem publicznym - podkreślała wiceminister Piechna-Więckiewicz. 

Paweł Mrozek, licealista z Akcji Uczniowskiej, odpowiadał, że młodym ludziom brakuje informacji o zdrowiu i dlatego ten przedmiot powinien być obowiązkowy. Edukacja zdrowotna jest najbardziej potrzebnym obecnie przedmiotem w polskim systemie edukacji. Decyzja powinna zostać ogłoszona jak najszybciej. Jeśli nie będzie szybciej, może być znów niewypał, tak jak w poprzednim roku szkolnym - dodawał Mrozek.

Prezes PTChC: Obowiązkowa edukacja zdrowotna? Tak, ale profesjonalnie zaplanowana

Prezes Polskiego Towarzystwa Chorób Cywilizacyjnych profesor Filip M. Szymański przekonywał, że są warunki, które muszą być spełnione, by obowiązkowa edukacja zdrowotna miała sens. Po pierwsze, musi być dopasowana do potrzeb. 

Edukacja zdrowotna, profesjonalnie przygotowana, oparta na dowodach naukowych, stanowi podstawę profilaktyki chorób cywilizacyjnych. Z jednej strony skoncentrujmy się na tym, co jest najważniejsze epidemiologicznie w Polsce: choroby układu oddechowego, uzależnienia, widzimy wzrost liczby osób, także młodych, które korzystają z papierosów, do tego dochodzą nowotwory, choroby układu krążenia czy choroby metaboliczne. Niech to będzie przedmiot, który wpaja dobre nawyki naszym dzieciom. Czy chorobom cywilizacyjnym można zapobiegać? Tak! Najważniejsze jest to, by robić to w młodym wieku. Problemem są choroby metaboliczne, nadwaga, otyłość, za tym idą nadciśnienie, dyslipidemia - podkreślał w czasie debaty w studiu Radia RMF24 i Faktów RMF FM prof. Szymański.

Wiceminister edukacji: Obowiązkowa edukacja zdrowotna? Jestem gorącą zwolenniczką

Jestem gorącą zwolenniczką tego, żeby edukacja zdrowotna była przedmiotem obowiązkowym. Podobnie pani ministra Barbara Nowacka, która na ten temat wypowie się pod koniec marca - ona mówi o tym, że od początku takie było stanowisko ministerstwa - dodaje wiceminister Piechna-Więckiewicz.

Obecnie na edukację zdrowotną chodzi około 30 proc. uprawnionych uczniów. W liceach to co dziesiąty uczeń, a w technikach - 8 proc. uprawnionych.

Wniosek z debaty jest taki, że edukacja zdrowotna zostaje jako przedmiot od czwartej klasy szkoły podstawowej. Czy będzie to przedmiot obowiązkowy? Tu decyzja musi zapaść jeszcze w marcu.

Resort edukacji rozważa zmiany w programie edukacji zdrowotnej, tak, by więcej było w nim informacji o tym, jak zmniejszać ryzyko między innymi chorób zakaźnych i o tym, w jaki sposób młodzi ludzie mogą dbać o mózg.

Opracowanie: