Liczba osób pokrzywdzonych w aferze związanej z giełdą kryptowalut Zondacrypto dynamicznie rośnie. Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi szeroko zakrojone śledztwo, które obejmuje nie tylko zarzuty oszustwa i prania brudnych pieniędzy, ale również potencjalne powiązania polityczne.
- Liczba poszkodowanych w aferze Zondacrypto przekroczyła już kilkaset osób i stale rośnie.
- Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi śledztwo dotyczące oszustwa i prania brudnych pieniędzy.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Afera związana z giełdą kryptowalut Zondacrypto zatacza coraz szersze kręgi. Jak informuje Prokuratura Regionalna w Katowicach, liczba osób pokrzywdzonych w tej sprawie przekroczyła już kilkaset, a każdego dnia zgłaszają się kolejne osoby, które straciły swoje środki. Rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach prok. Michał Binkiewicz podkreśla, że śledczy na bieżąco reagują zarówno na doniesienia medialne, jak i zawiadomienia składane przez poszkodowanych klientów giełdy.
Wraz ze wzrostem liczby pokrzywdzonych powiększa się również kwota objęta śledztwem. Szczegółowe dane na temat skali strat nie zostały jeszcze ujawnione, jednak już teraz wiadomo, że mogą one sięgać wielu setek milionów złotych. Według mojej wiedzy, kwota, o której była mowa w piątek, czyli 350 mln złotych, stale rośnie - powiedział Binkiewicz w rozmowie z reporterem RMF FM Krzysztofem Zasadą.
W piątek śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Śledztwo powierzono do przeprowadzenia funkcjonariuszom Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości z Wrocławia. Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach zostało wszczęte na podstawie przepisów dotyczących oszustwa oraz prania brudnych pieniędzy. Śledczy analizują mechanizmy działania giełdy Zondacrypto, sprawdzając, w jaki sposób doszło do wyłudzenia środków od klientów oraz jak mogły być one wykorzystywane i transferowane.
Śledztwo prowadzone jest pod kątem "wprowadzenia w błąd wielu osób co do możliwości dokonania zakupu oraz przechowywania walut typu fiat oraz kryptowalut w ramach giełdy Zondacrypto i doprowadzenia w ten sposób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem". Zakresem śledztwa objęto zachowania podejmowane na terenie całego kraju od 2022 r.
W toku postępowania zabezpieczane są kolejne dokumenty, a także przesłuchiwani są świadkowie i osoby pokrzywdzone. Prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań oraz rozszerzenia zakresu śledztwa o nowe wątki. Większość zgłoszeń osób pokrzywdzonych dotyczy trudności związanych z wypłatą środków, które zostały zdeponowane w ramach kryptowalut na Zondacrypto - wyjaśnił.
Jednym z najnowszych i najbardziej kontrowersyjnych aspektów śledztwa są podejrzenia dotyczące finansowania środowisk politycznych przez Zondacrypto. Prokuratura zamierza dokładnie zbadać, czy środki pochodzące z działalności giełdy mogły trafiać do wybranych polityków lub partii politycznych.
Śledczy analizują, czy ewentualne wsparcie finansowe miało wpływ na forsowanie przez tych polityków rozwiązań legislacyjnych korzystnych dla Zondacrypto podczas prac sejmowych. Jeśli te podejrzenia się potwierdzą, sprawa może mieć poważne konsekwencje nie tylko dla przedstawicieli giełdy, ale także dla osób ze świata polityki.
Prokuratura Regionalna w Katowicach apeluje do wszystkich osób, które mogły zostać poszkodowane w wyniku działalności Zondacrypto, o zgłaszanie się i składanie zawiadomień. Każde nowe zgłoszenie jest dokładnie analizowane i włączane do materiału dowodowego.
W miniony piątek Sejm ponownie nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Wprowadzała ona m.in. środki nadzorcze, np. umożliwiała KNF wstrzymanie oferty publicznej kryptowalut. Według prezydenta przepisy były zbyt restrykcyjne, według koalicji rządowej brak ustawy tworzy luki prawne.
Przed głosowaniem nad wetem prezydenta premier Donald Tusk, pytany o liczbę potencjalnie pokrzywdzonych osób ws. giełdy Zondacrypto, podkreślił, że według szacunków poszkodowanych może być nawet 30 tysięcy. Na konferencji prasowej po tym, jak Sejmowi nie udało się odrzucić weta prezydenta, Tusk podkreślił, że firma Zondacrypto uzyskała wpływ na polityków prawicy, w tym prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego.
Piątkowe głosowanie było już drugim ws. weta prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów. Prezydent pierwszy raz zawetował taką ustawę na początku grudnia ub.r. Wówczas - również w grudniu 2025 r. - Sejm nie odrzucił weta. Rząd zdecydował wtedy o ponownym wniesieniu do Sejmu tej samej ustawy. Została ona uchwalona w lutym br. Prezydent po raz kolejny ją zawetował.
Największa polska giełda kryptowalut, Zondacrypto, znalazła się w centrum uwagi po doniesieniach o możliwych problemach z płynnością. Media poinformowały o znaczącym spadku rezerw bitcoinów giełdy - według analizy miały one zmniejszyć się aż o 99 procent. Użytkownicy zaczęli zgłaszać trudności z wypłatą środków.
W odpowiedzi na te doniesienia prezes Zondacrypto, Przemysław Kral, zapewnił, że giełda pozostaje stabilna i wypłacalna, a medialne analizy określił jako nieprawdziwe i krzywdzące. Zondacrypto posiada portfel o wartości ponad 300 milionów dolarów, w którym znajduje się 4,5 tysiąca bitcoinów. Klucze do tego portfela ma jednak Sylwester Suszek, założyciel poprzedniczki Zondacrypto - giełdy BitBay, który zaginął w marcu 2022 roku.
Suszek, nazywany "królem kryptowalut", był ostatni raz widziany w firmie paliwowej w Czeladzi. W dniu jego zaginięcia monitoring na terenie firmy przestał działać. W śledztwie dotyczącym zaginięcia Suszka zarzut pozbawienia wolności postawiono Marianowi W., właścicielowi firmy paliwowej.
Marian W. jest również oskarżony w innym postępowaniu o udział w międzynarodowej grupie przestępczej zajmującej się fikcyjnymi transakcjami i wyłudzeniami podatku VAT na kwotę blisko 1,3 miliarda złotych. Prokuratura Regionalna w Katowicach skierowała już akt oskarżenia przeciwko niemu i pięciu innym osobom. Łączna wartość środków pochodzących z przestępstw, które trafiły na rachunki spółek zaangażowanych w proceder, wynosi 1,5 miliarda złotych.


