Rosja "panikuje" po ostatnich atakach ukraińskich dronów, w tym tych, które uderzyły w Petersburg - powiedziała w środę AFP szefowa dyplomacji UE Kaja Kallas. W środę rano ukraińskie bezzałogowce uderzyły w terminal naftowy w Petersburgu i korwetę rosyjskiej Floty Bałtyckiej.
- Po więcej aktualnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronę główną RMF24.pl.
Kallas stwierdziła, że po stronie rosyjskiej wyraźnie widać panikę, czego dowodem jest nasilenie ataków na Ukrainę. Dodała, że "Rosja Putina traci pieniądze i ludzi, dlatego nasila ataki na ukraińskich cywili". Nie wiedzą, jak sobie z tym poradzić - oceniła.
Według Kallas, ostatnie przerwy w dostępie do internetu w Rosji mają na celu odcięcie rosyjskiego społeczeństwa od informacji i "uniemożliwienie im zrozumienia tego, co się dzieje, ponieważ wywołałoby to bardzo poważne pytania do Putina i jego reżimu". Prezydent Rosji zdecydował się nasilić terror, aby wzbudzić strach, ale także dlatego, że znajduje się w słabej pozycji na polu bitwy - powiedziała.
Szefowa unijnej dyplomacji przyznała w rozmowie z AFP, że zainicjowane przez USA negocjacje pokojowe między Rosją a Ukrainą utknęły w martwym punkcie i oceniła, że po stronie rosyjskiej nigdy nie było widać prawdziwej woli rozmów. Jej zdaniem Moskwa jedynie przedstawia maksymalistyczne żądania, ale nie chce iść na żadne ustępstwa. Dlatego ważne jest, żeby nadal nasilać presję na Rosję, bo tylko tak można zmusić Putina do rozmów z Ukrainą.
Kallas powiedziała także, że Unia Europejska pracuje nad kolejnym, 21. już pakietem sankcji na Rosję za pełnoskalową wojnę w Ukrainie. Mamy bardzo jasny cel: uderzyć w przemysł zbrojeniowy i instytucje finansowe, aby nie mogły pozyskiwać kapitału na finansowanie tej wojny - wyjaśniła. Dodała, że jednym z kluczowych elementów nowych sankcji będzie ukrócenie dochodów Rosji z ropy naftowej.
W środę rano ukraińskie bezzałogowce zaatakowały terminal naftowy w Petersburgu, trafiły też w korwetę Bojkij rosyjskiej Floty Bałtyckiej. Tego dnia w Petersburgu rozpoczynało się doroczne Międzynarodowe Forum Ekonomiczne, zwane "rosyjskim Davos", w którym ma uczestniczyć przywódca Rosji Władimir Putin.
Kijów przypuścił atak dzień po tym, gdy w wyniku zmasowanego ataku Rosji na Kijów i Dniepr zginęły 22 osoby, a 130 zostało rannych. Ukraina nasiliła w ostatnim czasie ataki na rosyjskie cele wojskowe i energetyczne w odwecie za codzienne bombardowania jej miast i infrastruktury krytycznej. Kreml zapowiedział odwet.


