"Ukraina proponuje zakończenie tej wojny w formacie między Wami a nami. Proponuję Panu spotkanie" - napisał w liście otwartym do prezydenta Rosji Władimira Putina prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Wojna "w końcu przestaje się podobać Rosjanom (...). Musimy określić, jaka przyszłość czeka pokolenia Ukraińców i Rosjan, które przyjdą po nas" - napisał. Wskazał, że dziś po raz pierwszy w historii Rosji jest ona zależna od Chin. Zełenski podkreślił, że zna dane wywiadowcze. "Widzimy, że próbujecie coś zorganizować wokół Naddniestrza. Naprawdę chcesz przez to wszystko przechodzić?" - zwrócił się bezpośrednio do Putina.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował na oficjalnej stronie internetowej list otwarty do Władimira Putina. List został też wysłany na Kreml, a ten opublikował komunikat, że "list dotarł, ale prezydent Putin zostanie poinformowany o nim później". Putin aktualnie bierze bowiem udział w 29. edycji Międzynarodowego Petersburskiego Forum Ekonomicznego.
"Kiedy doszedł Pan do władzy w Rosji ponad 26 lat temu, wielu ludzi na Ukrainie postrzegało Pana pozytywnie. Tak było. Ale to już przeszłość. Teraz zdecydowana większość Ukraińców pozytywnie ocenia fakt, że nasze drony dalekiego zasięgu odwiedziły otwarcie Waszego forum w Petersburgu, pokonując dystans ponad 1000 kilometrów. Jak Pan doskonale wie, ta odległość nie jest granicą naszych możliwości (...)" - rozpoczął Zełenski.
"Prawie połowę swoich rządów w Rosji spędził Pan na prowadzeniu wojny z Ukrainą. Cokolwiek Pan powie o NATO, geopolityce czy języku rosyjskim, ta wojna jest Pana osobistym wyborem – wojną bez realnej przyczyny. Tak zapamięta ją historia. (...) Po 26 latach u władzy wiek zaczyna zbierać swoje żniwo (...). Ukraina jest gotowa na wymianę jeńców wojennych bez żadnych ograniczeń, co mogłoby stać się dobrym wstępem do zakończenia wojny. Należy podjąć poważne kroki w celu powrotu cywilów i dzieci, które zostały zabrane podczas wojny" - dodał.
Dalej stwierdził, że Rosjanie w końcu coraz mniej akceptują taką rzeczywistość i fakt, że wojna przynosi Rosji coraz więcej negatywnych konsekwencji.
"Nie podobają im się nasze drony i rakiety. Nie podobają im się niedobory benzyny i stale rosnące ceny. Nie podobają im się ciągłe ograniczenia. Nie podoba im się wasz zamiar rozpoczęcia drugiej fali mobilizacji, aby rozszerzyć wojnę na inny kierunek na Ukrainie lub wykorzystać ją przeciwko innym krajom sąsiadującym z Rosją. Nie podoba im się fakt, że nie widać końca waszej wojny" - napisał Zełenski.
"Nie będziesz miał wystarczająco dużo pieniędzy i kapitału politycznego, żeby nadal kupować lojalność Rosjan w sposób, w jaki robiłeś to przez ostatnie 26 lat" - zwrócił się bardziej bezpośrednio prezydent Ukrainy do Putina.
Zełenski wspomniał, że Rosja przekłada terminy zajęcia kolejnych obwodów w Ukrainie, ale obwodu donieckiego "nie zdobędzie go również w tym roku".
"Ale my na Ukrainie nie chcemy permanentnej wojny. Doskonale wiemy, że życie bez wojny jest o wiele lepsze. I chcemy to osiągnąć. Jestem przekonany, że większość Rosjan również zareagowałaby na to pozytywnie - i wiecie o tym. Zjednoczyliśmy wielu na całym świecie, by stanęli po stronie Ukrainy i przeciwko wam. Znaleźliśmy potrzebną broń i finansowanie. Otrzymujemy wsparcie. Wy otrzymujecie sankcje. I tak będzie, dopóki Ukraina nie zazna sprawiedliwości" - dodał.
Wskazał też, że Rosja jest dziś pierwszy raz w historii "całkowicie zależna" od Chin, a także dodał, że "przykład Orbana pokazuje, jak ci, którzy decydują się pomóc Rosji w jej wojnie z nami, kończą w niesławie".
Zełeński wypunktował, że zna raporty wywiadowcze, z których wynika, że Rosja rozważa obecnie plany kontynuacji wojny w latach 2027 i 2028 oraz że chce wciągnąć Białoruś "jeszcze głębiej w tę wojnę".
"Widzimy, że próbujecie coś zorganizować wokół Naddniestrza. Wasi propagandyści zagrażają, w taki czy inny sposób, każdemu krajowi sąsiadującemu z Rosją. Czy naprawdę chcesz przez to wszystko przechodzić?" - po raz kolejny bezpośrednio zwrócił się do Putina Zełenski.
"Wybór należy teraz do Ciebie. Dość wojny. Ukraina proponuje zakończyć tę wojnę" - napisał ukraiński przywódca, dodając, że Stany Zjednoczone są w pełni skupione na kwestii Iranu i błędem byłoby po prostu czekać, aż ta wojna "powróci do centrum ich uwagi".
"Ukraina proponuje zakończyć tę wojnę poprzez bezpośrednie zaangażowanie między nami - a Wami. Proponuję Panu spotkanie. Wszyscy słyszeli, jak Wasi przedstawiciele z uśmiechem mówili, że mógłbym pojechać do Moskwy, ale po tych 26 latach ukraiński przywódca nie ma nic do roboty w Waszej stolicy - tak jak rosyjski przywódca nie ma nic do roboty w Kijowie. Są kraje, które tradycyjnie gościły przywódców w celu rozwiązania problemów wojny i pokoju. Szwajcaria, Turcja, kraje świata arabskiego – wiele z nich jest w stanie i chce zorganizować takie spotkanie" - oświadczył.
Wołodymyr Zełeński zaproponował ustalenie konkretnej daty takiego spotkania i dodał, że Europa oraz Stany Zjednoczone powinny być częścią tego procesu.
"Doświadczyliśmy już wielu porozumień z Rosją, w tym porozumień mińskich, które ostatecznie zakończyły się fiaskiem. Dlatego musimy najpierw znaleźć bezpośrednie odpowiedzi na nurtujące nas pytania, a nie chować się przed trudnymi kwestiami za formułkami, technicznymi grupami roboczymi czy niekończącym się czasem straconym na dyplomację wahadłową. Wasza wojna na zawsze oddzieliła Ukrainę od Rosji" - kontynuował.
Zełenski zadeklarował, że Ukraina jest gotowa na pełne zawieszenie broni na czas negocjacji. "To standardowa praktyka, a obecne wydarzenia wokół Iranu tylko to potwierdzają. Próba zaprowadzenia prawdziwego milczenia to najlepszy sposób na rozpoczęcie rozmów. Wierzymy, że nie byłaby to zwykła próba, ale prawdziwe zawieszenie broni - jeśli tego Państwo chcą" - napisał.
Zaznaczył, że Stany Zjednoczone mają możliwość monitorowania zawieszenia broni wzdłuż linii, na której ustają działania wojenne.
"Jeśli osobiście nie dojdziecie do wniosku, że nadszedł czas, aby zakończyć tę wojnę, Ukraina będzie nadal walczyć o swoje istnienie. Będziemy mieli tych, którzy nas wesprą. Ale wy również będziecie musieli walczyć o wiele ciężej o własne istnienie - nie Rosji, a swoje własne. I nie jest to groźba ode mnie ani ze strony Ukrainy. To fakt z rosyjskiej historii, który dobrze znacie: kiedy Rosja się męczy, nadchodzi zmiana. Możemy nad tym zmęczeniem pracować. Możecie zakończyć swoją wojnę. Wieczna pamięć o wszystkich tych, których życie odebrała ta wojna. Chwała Ukrainie!" - zakończył.


