Troje członków rady nadzorczej estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ, właściciela giełdy Zondacrypto, zrezygnowało ze stanowisk - poinformowali o tym w niedzielnym oświadczeniu. Podkreślili, że o sytuacji dowiedzieli się dopiero po doniesieniach w polskich mediach.
- Troje członków rady nadzorczej estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ złożyło rezygnacje ze stanowisk.
- Członkowie rady ocenili, że obecne okoliczności uniemożliwiają im dalszą, rzetelną pracę - podano brak przejrzystości i wzajemnego zaufania w zarządzie jako kluczowy problem.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata na rmf24.pl.
W niedzielę na profilu Linkedin Giorgiego Dżaniaszwilego, jednego z członków rady nadzorczej estońskiej spółki BB Trade Estonia OÜ, której licencja kryptowalutowa pozwala Zondacrypto na świadczenie usług, opublikowano wspólne oświadczenie byłych członków rady nadzorczej: Veroniki Tugo (przewodniczącej), Guido Buehlera i Dżaniaszwilego.
"W tym tygodniu każdy członek rady nadzorczej niezależnie złożył rezygnację. Te decyzje zostały podjęte indywidualnie i odzwierciedlają ocenę sytuacji przez każdego członka" - przekazano w oświadczeniu.
Jego autorzy podkreślili, że rada nadzorcza zapoznała się z sytuacją wyłącznie za pośrednictwem źródeł publicznych dopiero po tym, jak zaczęła eskalować w polskich mediach, a nie poprzez terminową komunikację wewnętrzną. Po tym fakcie, podkreślili, zwołane zostało nadzwyczajne posiedzenia zarządu w celu uzyskania wyjaśnień i zrozumienia sytuacji.
Zaznaczyli, że na podstawie następnie przeanalizowanych informacji, "wyszły na jaw istotne rozbieżności między pewnymi publicznymi oświadczeniami, rzeczywistością operacyjną oraz informacjami wcześniej przekazano radzie nadzorczej".
Podkreślili, że kontrast między wcześniej przedstawionymi informacjami a tym, co wyszło na jaw, doprowadził ich do wniosku, że obecne okoliczności uniemożliwiają dalsze należyte wykonywanie obowiązków jako członków rady nadzorczej. Dodali, że w strukturze zarządzania, w której własność i kierownictwo wykonawcze są skoncentrowane w jednej osobie, skuteczny nadzór zależy od przejrzystości, terminowej komunikacji i wzajemnego zaufania.
"Niestety, ta podstawa została w istotny sposób podważona" - zaznaczyli.
Byli członkowie rady podkreślili, że wszystkie decyzje podjęte przez nich jako członków rady nadzorczej były podejmowane w dobrej wierze i na podstawie informacji udostępnionych im w odpowiednim czasie. Zaznaczyli, że na podstawie wtedy przekazanych informacji, przedstawiona radzie nadzorczej pozycja operacyjna wydawała się spójna, uporządkowana i zgodna z dostępnymi wówczas informacjami.
Przekazali, że w obecnych okolicznościach rada nadzorcza nie jest w stanie skutecznie wypełnić swoich obowiązków z powodu braku pełnych i obiektywnych informacji na temat wszystkich okoliczności i faktów, które doprowadziły do obecnej sytuacji Spółki. Podkreślili, że ich rezygnacja jest najbardziej odpowiednim działaniem, aby umożliwić niezależny i przejrzysty proces rozwiązywania problemów.
O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - podali dziennikarze. Natomiast prezes Zondacrypto Przemysław Kral w oświadczeniu zapewnił, że Zondacrypto jest stabilnym, wypłacalnym i bezpiecznym podmiotem, a analiza money.pl jest "błędna, nieprawdziwa i krzywdząca".
Do giełdy Zondacrypto należy portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale - jak poinformował w czwartek Kral - klucze do nich ma zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek, określany mianem "króla kryptowalut", zaginął w marcu 2022 r.
Śledztwo ws. możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto wszczęła Prokuratura Regionalna w Katowicach. Według śledczych łączna wysokość szkód wynosi obecnie nie mniej niż 350 mln zł.
Przed nieudanym głosowaniem w Sejmie ws. prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów premier Donald Tusk powiedział z mównicy, że za "uporczywym blokowaniem ustawy", która umożliwiłaby Polsce zapobieganie takim sytuacjom, jak wokół giełdy Zondacrypto, stoi cierpienie i dramat kilkudziesięciu tysięcy osób. Dodał, że "wielka kariera" Zondacrypto zaczęła się w 2022 r. z nowym szefem, za pieniądze - jak oświadczył szef rządu powołując się na informację polskich służb - rosyjskiej mafii.
Premier przekazał, że - według szacunków - poszkodowanych w związku z działalnością Zondacrypto może być nawet 30 tysięcy ludzi.


