Fioletowe kwiaty kuszą latem urodą na górskich szlakach w Tatrach, Sudetach i Beskidach, ale kryją też śmiertelną tajemnicę. Zawierają substancję, której zaledwie 2 miligramy wystarczą, aby doszło do tragedii. Co gorsza, trucizna przenika nawet przez skórę. Dawniej zatruwano nią strzały i testowano na skazańcach, dziś nieświadomi turyści mijają ją na popularnych trasach. Zobacz, jak rozpoznać tojada i dlaczego pod żadnym pozorem nie wolno go dotykać.

  • Tojad mocny to jedna z najbardziej trujących roślin w Polsce, rośnie na górskich szlakach i zachwyca fioletowoniebieskimi kwiatami.
  • Zawiera silną toksynę - akonitynę, która może zabić już po spożyciu 2 mg, a jej działanie jest szybkie i groźne.
  • Roślina była wykorzystywana od starożytności do zatruć i celów leczniczych, m.in. w tradycyjnej medycynie chińskiej i badaniach XVIII-wiecznych lekarzy.
  • Tojad mocny jest objęty ścisłą ochroną gatunkową - nie wolno go zrywać ani niszczyć, a kontakt z nim jest bardzo niebezpieczny.

Latem, podczas wędrówek po górskich szlakach, można natknąć się na niezwykle efektowne, fioletowoniebieskie kwiaty. To tojad mocny - jedna z najbardziej trujących roślin w Polsce, znana również jako mordownik. Choć zachwyca intensywnie niebieskimi kwiatami, jego właściwości mogą być śmiertelnie groźne. Roślina ta od wieków budziła grozę, a jej toksyna - akonityna - była wykorzystywana zarówno do celów zbrodniczych, jak i leczniczych. Obecnie tojad mocny objęty jest ścisłą ochroną gatunkową. 

Gdzie można spotkać tojady?

Tojad mocny (Aconitum firmum) należy do rodziny jaskrowatych i występuje w umiarkowanych strefach Europy i Azji. W Polsce spotkać go można głównie w Sudetach i Karpatach, a także na takich szczytach jak Gubałówka, Babia Góra, Pilsko czy Barania Góra. Roślina ta porasta górskie hale, brzegi lasów, wysypiska skalne i okolice potoków.

Charakterystyczną cechą tojadu są gęste grona fioletowoniebieskich kwiatów w kształcie hełmu, które pojawiają się na szczytach łodyg od lipca do sierpnia.

Tojad mocny osiąga od 50 do 150 cm wysokości. Jego łodygi są grube, sztywne i kędzierzawo owłosione, a liście duże, dłoniaste i mocno powcinane. Roślina od wieków fascynuje swoim wyglądem, ale także odstrasza niezwykłą toksycznością.

Tojad i jego trujące legendy

Tojad mocny od dawna funkcjonuje w ludowej tradycji pod nazwą "mordownik", co bezpośrednio nawiązuje do jego śmiertelnych właściwości. Pliniusz Starszy określał go mianem "arszeniku roślinnego", a Dioskurydes podkreślał, że jad tojadu jest w stanie zabić nawet skorpiona. Według historycznych źródeł, w starożytności miał zostać użyty nawet do otrucia Arystotelesa. 

W 1561 roku Matthiolus (włoski botanik - red.) opisywał eksperymenty polegające na testowaniu działania tojadu na skazańcach w Rzymie i Pradze.

Akonityna - śmiertelnie groźny alkaloid

Tojad mocny zawiera jedną z najsilniejszych toksyn występujących w roślinach - akonitynę. Już spożycie 2 mg tej substancji może być śmiertelne dla dorosłego człowieka.

Co więcej, akonityna przenika również przez skórę, co czyni roślinę wyjątkowo niebezpieczną także przy bezpośrednim kontakcie.

Objawy zatrucia akonityną pojawiają się bardzo szybko i obejmują drętwienie, paraliż, stany lękowe, podniecenie, bóle brzucha, a w ostateczności - śmierć w wyniku paraliżu serca lub mięśni oddechowych. W przeszłości wykorzystywano tę właściwość do zatruwania strzał i mieczy, a także podczas wykonywania wyroków śmierci.

Od trucizny do leku - historia medycznych zastosowań tojadu

Mimo śmiertelnych właściwości, tojad mocny znalazł miejsce w medycynie. W XVIII wieku wiedeński aptekarz Anton von Störck rozpoczął badania nad jego zastosowaniem jako środka przeciwpadaczkowego, przeciwbólowego i przeciwmigrenowego. Jednak ryzyko zatrucia sprawiło, że dziś stosowanie tojadu w lecznictwie jest bardzo ograniczone.

W tradycyjnej chińskiej medycynie akonityna była używana jako środek rozgrzewający i łagodzący ból. 

Najnowsze badania potwierdzają, że już 600 lat temu chińscy lekarze stosowali preparaty z tojadu do znieczulania podczas zabiegów chirurgicznych. Archeolodzy odnaleźli ślady akonityny na narzędziach medycznych z czasów dynastii Ming, co świadczy o niezwykłej wiedzy dawnych medyków w zakresie detoksykacji tej substancji.

Ochrona i odpowiedzialność

Ze względu na swoją rzadkość i niebezpieczne właściwości, tojad mocny objęty jest w Polsce ścisłą ochroną gatunkową. Nie wolno go zrywać ani wykopywać. 

Warto pamiętać, że choć przyciąga wzrok swoim pięknem, należy zachować wobec niego szczególną ostrożność - zarówno ze względu na własne bezpieczeństwo, jak i ochronę przyrody.