​Wieczysta Kraków jest już tylko o krok od historycznego awansu na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce. Jeśli w niedzielę beniaminek Betclic 1. ligi pokona Chrobrego Głogów w finale baraży, to w spektakularny sposób zwieńczy drogę, jaką przebył od 2020 roku, gdy krakowski zespół występował w klasie okręgowej. W przyszłym sezonie w Ekstraklasie zagrają Cracovia oraz Wisła Kraków, która wraca do elity po czterech latach gry w pierwszej lidze.

  • Wieczysta Kraków stoi przed historyczną szansą awansu do Ekstraklasy; w niedzielę zagra finał baraży z Chrobrym Głogów.
  • Klub istnieje od 1942 roku, a przełom nastąpił w 2020 roku po wejściu inwestora Wojciecha Kwietnia; od 2023 do 2026 roku klub wydał na transfery blisko 10 mln zł.
  • Awans do ekstraklasy może być zwieńczeniem spektakularnej drogi Wieczystej od klasy okręgowej do krajowej elity.
  • Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.

W czwartek w półfinałowym spotkaniu barażowym Wieczysta wygrała z Polonią Warszawa 3:2, mimo przez całą drugą połowę grała w dziesiątkę, po czerwonej kartce otrzymanej przez stopera Aleksandara Djermanovicia. Bohaterem spotkania był austriacki napastnik Stefan Feiertag - autor dwóch bramek.

Trener Wieczystej po wygranej z Polonią: Widać było mobilizację

Po tym spotkaniu trener Kazimierz Moskal chwalił swój zespół za ogromną determinację, jaką wykazał się na boisku.

W szatni widać było mobilizację. Nie przypominam sobie meczu, by nasi piłkarze w przerwie raz jeszcze zebrali się w kółku, by zmobilizować się przed drugą połową. A tym razem tak było - podkreślił Moskal. 

Niedzielny rywal Wieczystej - Chrobry Głogów  - to zdaniem krakowskiego szkoleniowca największa niespodzianka minionego sezonu 1. ligi. Co ciekawe, obydwa zespoły spotkały się ze sobą przed tygodniem w ostatniej kolejce rozgrywek, a spotkanie zakończyło się remisem 1:1. W pierwszej rundzie w Głogowie Krakowianie wygrali 2:1.

Niedzielny mecz wzbudza spore zainteresowanie. Już na spotkanie z Polonią rozeszły się wszystkie bilety, czyli siedem tysięcy, które można było zakupić za symboliczną złotówkę. Teraz będzie podobnie. Wieczysta to klub założony w 1942 roku. Do niedawna nie odgrywał większej roli w krakowskim futbolu, rywalizował w klasie okręgowej. W 2020 roku drużynę zaczął wspierać biznesmen Wojciech Kwiecień i "żółto-czarni" zaczęli piąć się w górę.

Droga Wieczystej od okręgówki do meczu o awans do Ekstraklasy

W sukcesach sportowych pomagało m.in. zatrudnienie znanych piłkarzy, byłych reprezentantów Polski m.in. Sławomira Peszki, Radosława Majewskiego, Jacka Góralskiego, a z obecnie grających Michała Pazdana. Z każdym awansem rósł klubowy budżet, a transfery stawały się bardziej spektakularne. W latach 2023-26 na nowych zawodników, według wyliczeń portalu Transfermarkt, wydano blisko 10 mln zł (2 mln 350 tys. euro).

Nie zawsze przekładało się to na łatwe sukcesy. W Wieczystej nie brakowało zamieszania. Obecny sezon zespół zaczął pod kierunkiem trenera Przemysława Cecherza, którego na zaledwie 24 dni zastąpił Gino Lettieri. Potem drużynę prowadził tymczasowo Rafał Jędrszczyk, a 23 listopada 2025 stery przejął Moskal. 

Ten doświadczony szkoleniowiec opanował chaos i zakończył rozgrywki na trzecim miejscu, uprawniającym do gry w barażach. Nie było to proste, bo kilka tygodni temu zaczęły pojawiać się informacje, że Kwiecień zamierza porzucić inwestowanie w Wieczystą i zakupić 25 procent akcji Wisły Kraków. 

Bardzo trudno jest się odciąć od tych informacji, a szczególnie podatni na to byli młodsi zawodnicy. Każdy piłkarz jest inaczej skonstruowany i pewne rzeczy inaczej przyjmuje. W obecnych czasach nie sposób się odciąć od medialnych doniesień, bez względu na to, na ile są one prawdziwe. Cieszę się, że zawodnicy zareagowali w ten sposób, a jak to się skończy - zobaczymy. Z panem Kwietniem nie rozmawiałem na ten temat - przyznał Moskal.

Nie jasna sytuacja Wieczystej

Jak widać sytuacja wokół Wieczystej wciąż nie jest do końca wyjaśniona. Prezes Wisły Jarosław Królewski zapowiedział, że do decydującego spotkania dojdzie po ostatnim meczu 1. ligi. Jesteśmy umówieni na rozmowę po sezonie. Od początku mówiłem, że tak będzie, bo po sezonie emocje są zupełnie inne. Uważam, że Wojciech Kwiecień i ja zachowujemy się w tej sprawie bardzo dyplomatycznie - zaznaczył Królewski.

Wydaje się jednak, że w przypadku awansu Wieczystej do ekstraklasy projekt ten będzie przez Kwietnia kontynuowany.

Przed krakowskim klubem pojawią się jednak kolejne problemy do rozwiązania. Pierwszy to konieczność przekształcenia się w sportową spółkę akcyjną, gdyż do tej pory działa jako stowarzyszenie kultury fizycznej. Z tego powodu Wieczysta nie otrzymała w pierwszej instancji licencji na grę w ekstraklasie. Drugim jest stadion. Obiekt przy ul. Chałupnika nie spełnia nawet pierwszoligowych wymogów. 

Prezes Wisły Kraków rozwiewa wątpliwości

Przez cały sezon zespół swoje mecze w roli gospodarza rozgrywał w Sosnowcu. Na baraże przeniósł się na Synerise Arenę Kraków, która jest stadionem Wisły. Ten obiekt został także zgłoszony we wniosku licencyjnym na przyszły sezon. Na razie jednak nie widomo, czy Wieczysta mogłaby tam gościć rywali, gdyż władze Wisły prowadzą rozmowy z Szachtarem Donieck, aby ten rozgrywał przy Reymonta mecze Ligi Mistrzów.

Po meczu z Polonią prezes Królewski jasno postawił sprawę. "Będą grać max dwie drużyny. W tym Szachtar ma pierwszeństwo. Tak ustaliliśmy z władzami Wieczystej. Tu temat jest zerojedynkowy. Nie ma możliwości gry trzech drużyn przy R22" - oświadczył na portalu X. 

Gdyby Szachtar podpisał umowę z Wisłą, to Wieczysta musi szukać sobie innego stadionu (także na 1. ligę). W stolicy Małopolski tylko jeszcze stadion Cracovii spełnia odpowiednie wymogi. To jednak problemy do rozwiązania w najbliższych dniach. Teraz dla trenerów, piłkarzy i kibiców Wieczystej liczy się tylko mecz z Chrobrym.