Bożodrzew gruczołowaty, znany także jako ajlant, to jedno z najbardziej ekspansywnych i niebezpiecznych drzew w Polsce. Choć przez lata sadzony był jako roślina ozdobna, obecnie jest objęty ścisłymi zakazami.
- Bożodrzew gruczołowaty, zwany ajlantem, to inwazyjne drzewo pochodzące z Azji, które szybko rośnie i niszczy miejską infrastrukturę.
- Jego toksyczne substancje utrudniają rozwój innych roślin, a korzenie potrafią niszczyć rury, chodniki i fundamenty budynków.
- W Polsce ajlant jest zakazany - jego sadzenie, handel i rozmnażanie są surowo karane, a usuwanie wymaga specjalistycznych działań.
- Więcej najnowszych i najważniejszych informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl
Bożodrzew gruczołowaty (Ailanthus altissima), znany również jako ajlant, bożodrzew chiński czy bożodrzew gruczołkowaty, pochodzi z południowych i środkowych Chin, Tajwanu oraz północnego Wietnamu. To okazałe drzewo, dorastające nawet do 30 metrów wysokości, zostało sprowadzone do Europy w XVIII wieku jako roślina ozdobna. W Polsce pojawiło się już na początku XIX wieku, początkowo w ogrodach botanicznych, a z czasem także na zieleńcach miejskich i w parkach.
Drzewo wyróżnia się gładką korą z jasnymi prążkami oraz dużymi, pierzastymi liśćmi osiągającymi długość do 60 cm. Charakterystyczne są ząbki z gruczołami u nasady listków. Kwitnie w dużych, pachnących kwiatostanach, a owoce - liczne, oskrzydlone orzeszki - łatwo przenoszone są przez wiatr i wodę.
Bożodrzew gruczołowaty został oficjalnie uznany w Polsce za gatunek inwazyjny, zagrażający rodzimej przyrodzie. Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Środowiska z 9 września 2011 roku oraz art. 120 ustawy o ochronie przyrody z 2004 roku, wprowadzanie tego drzewa do środowiska, jego przemieszczanie, uprawa, handel, import czy rozmnażanie są zabronione bez specjalnego zezwolenia Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Za złamanie tych przepisów grożą poważne sankcje - od grzywien po areszt, a kary finansowe mogą sięgać nawet miliona złotych.
Ajlant należy do najbardziej ekspansywnych roślin w Europie i Ameryce Północnej. Jego siła tkwi w niezwykle szybkim tempie wzrostu i zdolności do regeneracji. Drzewo potrafi przyrastać nawet 2-3 metry rocznie, a jego system korzeniowy wytwarza liczne odrośla, co sprawia, że jest trudny do wyplenienia. W ciągu 25 lat może osiągnąć nawet 15 metrów wysokości.
Bożodrzew wytwarza toksyny (działanie allelopatyczne), które utrudniają rozwój innym roślinom w jego otoczeniu. Z łatwością konkuruje o światło, wodę i składniki mineralne, wypierając rodzime gatunki.
Ponadto, jego korzenie potrafią przerastać infrastrukturę miejską - niszczą rury, chodniki, asfalt i fundamenty budynków. Jest odporny na suszę, zasolenie i zanieczyszczenie powietrza, co czyni go szczególnie niebezpiecznym w środowisku miejskim.
Bożodrzew gruczołowaty jest nie tylko groźny dla ekosystemu, ale i dla ludzi. Roślina jest trująca - zawiera substancje toksyczne, które mogą wywoływać reakcje alergiczne i podrażnienia skóry. Szczególnie niebezpieczna jest dla dzieci i zwierząt domowych.
Usuwanie ajlantu jest trudne i wymaga cierpliwości. Najskuteczniejsza metoda to połączenie wycinania pnia oraz stosowania herbicydów - pnie należy smarować lub wstrzykiwać środek chemiczny, aby zapobiec odrastaniu. Młode siewki można usuwać ręcznie, natomiast starsze osobniki wymagają systematycznego ścinania i kontrolowania odrostów.
Należy pamiętać, że nawet niewielkie fragmenty korzeni mogą dawać początek nowym roślinom. Ze względu na glebowy bank nasion, walka z bożodrzewem może trwać nawet kilka lat.
Bożodrzew gruczołowaty znalazł się na liście inwazyjnych gatunków obcych (IGO), których wprowadzanie do środowiska jest w Polsce surowo zakazane. Do tej samej grupy należą m.in. barszcz Sosnowskiego, rdestowce, kolczurka klapowana, trojeść amerykańska czy dławisz okrągłolistny. Sadzenie tych roślin bez zezwolenia grozi wysokimi karami.


