"Ceny żywności ciągle rosną, niestety" – powiedział w Rozmowie o 7:00 w internetowym Radiu RMF24 poseł KO i były wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. Polityk był pytany, czy ceny żywności wzrosną przed świętami. Kołodziejczak uważa, że wprowadzenie zerowego VAT-u na żywność niekoniecznie będzie miał przełożenie na ich ceny. Jego zdaniem ceny żywności można unormować inaczej. W tym kontekście przywołał przykład Francji, gdzie działa komisja senacka ds. supermarketów. Wskazał także, że rolnicy protestujący ws. Mercosuru zostali oszukani przez lobbystów.

Nie jestem za pomysłami populistycznymi, a zerowy VAT na żywność poprzednim razem skończył się tym, że sklepy podniosły o 5 proc. ceny żywności, opuszczając VAT jednocześnie - powiedział gość Piotra Salaka.

W trakcie rozmowy dziennikarz Radia RMF24 przytoczył wypowiedzi posła KO z 2023 i początku 2024 roku, w których to Kołodziejczak określał zerowy VAT jako "konieczność" i ostrzegał przed "serwowaniem Polakom powrotu do wyższych cen". Wyjaśniając zmianę podejścia, poseł stwierdził, że zmienił zdanie po obserwacji mechanizmów stosowanych przez sieci handlowe.

Uważam, że polityk nie powinien być tym, który będzie robił wszystko, żeby się przypodobać ludziom, ale człowiekiem, który bierze odpowiedzialność za swoje słowa. Dzisiaj wiem, że ceny żywności można ustabilizować odpowiednimi działaniami, które są na pograniczu Ministerstwa Rolnictwa i Ministerstwa Finansów. We Francji powstała komisja senacka, która wyjaśnia, w jaki sposób supermarkety wykorzystują swoją pozycję i podnoszą ceny żywności, jednocześnie kupując je tanio - powiedział były wiceminister rolnictwa.

Zdaniem Kołodziejczaka, kluczem do stabilizacji rynku nie jest sama stawka podatku, lecz nadzór nad marżami wielkich podmiotów handlowych. Jego zdaniem nie jest również potrzebna interwencja rządu na rynku nawozów.

Taka interwencja konieczna nie jest, ponieważ wzrosty cen są mniejsze, niż poprzednio, choć są. Płaciliśmy za popularną saletrę około 2 tys. zł za tonę, podczas gdy w czasie kryzysu wojennego cena ta wynosiła 4 tys. zł. Rolnicy powinni wyciągnąć z tego wnioski i zobaczyć, że dzisiejsze problemy są innej natury niż te w roku 2022 - powiedział Kołodziejczak.

Protesty ws. umowy z państwami Mercosur

Michał Kołodziejczak skomentował też protesty związane z podpisaniem umowy z krajami Mercosuru. Jego zdaniem obawy rolników są w dużej mierze efektem działań lobbystów, a nie realnego zagrożenia ekonomicznego dla unijnej produkcji.

Rolnicy ulegli presji kilku lobbystów w kraju, którzy chcieli wmówić rolnikom, że muszą dostać dużo więcej pieniędzy na promocję żywności, za którą oni stoją. 99 tys. ton wołowiny za sześć lat, które przypłynie z Mercosuru, nie zburzy nam rynku produkcji 7 mln ton wołowiny w Unii Europejskiej. Wiem, że teraz też się narażam, ale rolnicy poszli w ten kanał wpędzeni przez pewne grupki i dzisiaj stracili w dużej mierze wiarygodność w tych protestach - stwierdził gość Radia RMF24.

Słuchaj Radia RMF24>>>

Po jeszcze więcej informacji odsyłamy Was do naszego internetowego Radia RMF24

Słuchajcie online już teraz!

Radio RMF24 na bieżąco informuje o wszystkich najważniejszych wydarzeniach w Polsce, Europie i na świecie.
Opracowanie: