Bardzo niepokoi mnie to, co dzieje się wokół wojsk amerykańskich w Europie i Polsce - przyznał w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Michał Wójcik. Poseł Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że decyzja Pentagonu o wstrzymaniu planowanej rotacji amerykańskiej brygady pancernej do Polski może być wynikiem "nieodpowiedzialnych wypowiedzi" Donalda Tuska.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Portal Army Times poinformował w środę, że siły lądowe USA nagle odwołały planowane wcześniej rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. żołnierzy brygady pancernej do Polski.
Doniesienia te potwierdziła w piątek telewizja CNN, informując, że była to nagła decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, która wpisuje się w serię działań Waszyngtonu mających zredukować liczbę sił amerykańskich w Europie. Przypomnijmy, że niedawno, bo na początku maja, Pentagon ogłosił wycofanie ok. 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości Michał Wójcik przyznał w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24, że bardzo niepokoi go to, co dzieje się wokół wojsk amerykańskich w Europie i Polsce. Być może jest to wynik nieodpowiedzialnych wypowiedzi Donalda Tuska, który mówił, że nie jest potrzebna jakaś solidarność europejska, my nie będziemy podbierali żołnierzy gdzie indziej i tak dalej - stwierdził.
Polityk nawiązał do słów szefa polskiego rządu, który w poniedziałek 4 maja, pytany o scenariusz, w którym siły amerykańskie w Polsce zostałyby wzmocnione kosztem innych państw, UE, stwierdził, że "sprawa jest delikatna". Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać (amerykańskich żołnierzy - mówił wówczas. Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim - dodawał.
Zwracam uwagę na bardzo nieodpowiedzialne wypowiedzi pana premiera. Wiadomo, że u nas jest około 10 tysięcy (amerykańskich) żołnierzy - oni są gotowi narażać swoje życie i zdrowie dla polskich obywateli, dla obrony naszego państwa. A nagle amerykańscy decydenci słyszą polskiego premiera, który mówi w sposób tak nieodpowiedzialny... Różne myśli mogą przyjść do głowy - kontynuował Michał Wójcik.
Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że "dzisiaj gwarantem bezpieczeństwa Polski są Stany Zjednoczone".
W Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 nie zabrakło również polskiej polityki - Michał Wójcik był pytany m.in. o założone przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego Stowarzyszenie Rozwój Plus. Poseł Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że takie formacje powinny być "zamrożone". Albo jest się w Prawie i Sprawiedliwości, realizuje się nasz program, (...) albo jest się rzeczywiście w stowarzyszeniu. Nie można być w czymś, co może być konkurencyjne wobec PiS-u - mówił.
Polityk przyznał, że był nieco zaskoczony decyzją swojego partyjnego kolegi. Do tej pory zawsze było tak, że każdy mógł realizować swoją politykę wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. (...) Nikt nikomu nigdy niczego nie ograniczał. Uważam więc, że jest błędem stworzenie takiego stowarzyszenia. Zobaczymy, jak to się rozwinie - dodał.
Jaka przyszłość czeka byłego szefa rządu, a obecnie posła i jednego z wiceprezesów Prawa i Sprawiedliwości? Zobaczymy, co będzie się działo w najbliższych dniach, tygodniach. (...) Natomiast punkt wyjścia jest oczywisty - ani Mateusz Morawiecki nie chce wyjść z Prawa i Sprawiedliwości, ani nikt z nas o niczym takim nie mówi. Więc jest tutaj jedność fundamentalna - podkreślił.


