​Książę Filip zmarł w kwietniu 2021 roku w wieku 99 lat, zaledwie dwa miesiące przed swoimi 100. urodzinami. Jak ujawnia w nowej książce królewski biograf Hugo Vickers, mąż królowej Elżbiety II przed śmiercią zmagał się z rakiem trzustki.

  • Chorobę zdiagnozowano w prywatnej klinice w Marylebone po hospitalizacji z powodu zablokowanej tętnicy wieńcowej.
  • Jako oficjalną przyczynę śmierci podano jednak... "podeszły wiek".
  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Książka "Królowa Elżbieta II" zawiera szczegółowy opis długotrwałej choroby księcia Filipa. Jak pisze autor Hugo Vickers, lekarze w 2013 roku wykryli u księcia Edynburga "cień" na trzustce, po czym po przeprowadzonym zabiegu zdiagnozowali u niego nieoperacyjnego raka trzustki.

Cztery lata później Filip zrezygnował z obowiązków królewskich. Vickers twierdzi, że w 2019 r. krążyły "tak poważne plotki" na temat stanu zdrowia Filipa, że opracowano plan przełożenia wyborów powszechnych na wypadek jego śmierci. 

Książę Filip zmagał się z rakiem trzustki

Autor książki opisuje ostatnie chwile życia księcia Filipa: przed snem 99-latek wypił piwo, rano wziął kąpiel, powiedział, że źle się czuje i odszedł "po cichu". Vickers podkreśla, że Filip żył z rakiem trzustki znacznie dłużej niż pacjenci chorujący na tego typu nowotwór.

W akcie zgonu jako przyczynę śmierci wskazano jednak nie raka trzustki, a "podeszły wiek". Biograf zauważa również, że królowa Elżbieta II nie była obecna przy mężu, mimo że spędzili razem 73 lata. "Jak to często bywa w życiu, odszedł bez pożegnania" - napisał Vickers.

Rak trzustki to złośliwy nowotwór o wysokiej śmiertelności, który często wykrywany jest w zaawansowanym stadium. Początkowe objawy są niespecyficzne, obejmują ból brzucha, szybką utratę wagi i osłabienie. Leczenie opiera się głównie na chirurgii i chemioterapii.