"Polska polityka - polski prezydent, rząd, wszyscy powinniśmy robić tyle, ile możemy, żeby trend został zatrzymany, żeby zapowiedzi amerykańskie (o anulowaniu planu rotacyjnego przemieszczenia 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski - przyp. RMF FM) nie zostały zrealizowane. Wydaje mi się, że do oficjalnej decyzji jest szansa. Przypomnijmy, że to nie tylko decyzja prezydenta, wpływ na nią ma Kongres USA" - powiedział w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 senator Grzegorz Schetyna.

Były marszałek Sejmu zaznaczył, że temat zachowania odpowiedniej liczby wojsk amerykańskich w Polsce musi być publiczny. Głos z Polski płynący musi być jeden, wspólny. Będzie wtedy lepiej słyszany w Waszyngtonie - zaznaczył.

Podkreślił, że spotkania przedstawicieli polskiego rządu z Amerykanami będą ważne, ale w takiej sytuacji kluczowy jest głos prezydenta. Oczekuję, że prezydent Nawrocki wykorzysta swoje szczególne relacje z prezydentem Trumpem, będzie w tej sprawie rozmawiał i będzie oczekiwał zmiany zapowiedzi takiej decyzji. Sprawa jeszcze nie jest zamknięta, bo nie ma ostatecznego stanowiska USA - zaznaczył gość RMF24.

Tu musi być bardzo jasny sygnał prezydenta Nawrockiego do Białego Domu, do prezydenta Trumpa - podkreślił senator KO.  Dodał też, że "Polska nie powinna, nie może być w projekcie oszczędności wprowadzanych przez budżet amerykański".

Decyzje w USA podejmowanie z pominięciem części wojskowych?

Według polityka KO szczególnie istotne jest utrzymanie rotacyjnej obecności wojsk amerykańskich na wschodniej flance NATO. Ostrzegł, że brak kolejnej rotacji amerykańskich oddziałów może oznaczać początek realizacji scenariusza ograniczania obecności USA w regionie.

Jeżeli część oddziałów wyjedzie do Stanów Zjednoczonych, a nie przyjadą w zamian następne oddziały, to znaczy, że ten scenariusz zacznie być realizowany -stwierdził.

Komentując medialne doniesienia o chaosie komunikacyjnym po stronie amerykańskiej administracji, Schetyna zasugerował, że decyzje dotyczące redukcji wojsk mogą zapadać bezpośrednio w Pentagonie i Białym Domu, z pominięciem części dowództwa wojskowego w Europie. Widać, że decyzje są podejmowane bezpośrednio w Pentagonie i Białym Domu - powiedział.

Jednocześnie ocenił, że właśnie dlatego nadal istnieje przestrzeń do politycznych negocjacji. Jeżeli będzie bardzo twarde stanowisko amerykańskiego Kongresu, ale także dowódców odpowiedzialnych za oddziały USA w Europie, to szansa zmiany tej decyzji istnieje - zaznaczył.

W dalszej części rozmowy polityk odniósł się do sprawy Zbigniewa Ziobry oraz procedury ekstradycyjnej wobec byłego ministra sprawiedliwości. Schetyna przekonywał, że kwestia ta nie powinna wpływać na relacje polsko-amerykańskie. Nie wprowadzałbym tego do relacji polsko-amerykańskich i do kwestii bezpieczeństwa - podkreślił.

To, co widzimy dzisiaj, jest po prostu ucieczką i kompromituje (Ziobrę - red.) - ocenił gość Radia RMF24.

KO wspiera Miszalskiego przed referendum w Krakowie

Senator KO został także zapytany o referendum dotyczące prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Zapewnił, że Koalicja Obywatelska stoi po stronie swojego polityka. Jestem za prezydentem Miszalskim, tak jak my wszyscy. Będziemy go wspierać - zadeklarował. Gość Radia RMF24 zaznaczył, że strategia prowadzenia kampanii referendalnej należy przede wszystkim do samego prezydenta Krakowa.

Schetyna odniósł się także do kandydatury Mateusza Szpytmy na prezesa IPN. Przyznał, że sprawa budzi kontrowersje i zapowiedział ostrą debatę w Senacie.

Będziemy bardzo twardo o tym rozmawiać - zapowiedział senator.

Gość Piotra Salaka skrytykował również prezydenta Karola Nawrockiego w kontekście ustawy dotyczącej kryptowalut. Mam nadzieję, że pójdzie po rozum do głowy i podpisze tę ustawę - powiedział były wicepremier, dodając, że obecne działania prezydenta "rujnują jego pozycję".

Opracowanie: