Na lotnisku Lajes na wyspie Terceira wstrzymano tankowanie samolotów po wykryciu skażonego paliwa. Paraliż cywilnej części portu lotniczego, znajdującego się na strategicznie ważnych Azorach, może potrwać kilka dni.
- Na cywilnej części lotniska Lajes na Azorach wstrzymano tankowanie samolotów z powodu skażonego paliwa; paraliż może potrwać kilka dni.
- Sytuacja nie dotyczy bazy wojskowej na lotnisku, z której korzystają m.in. amerykańskie siły zbrojne.
- Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.
Jak poinformowała CNN Portugal, powodem wstrzymania tankowania samolotów na lotnisku Lajes było dostarczenie paliwa niespełniającego norm jakościowych i bezpieczeństwa. Informację potwierdził dyrektor cywilnego terminalu Vitor Pereira, podkreślając, że problem dotyczy wyłącznie części cywilnej portu.
Obecnie tankowanie odbywa się jedynie z ograniczonych rezerw i wyłącznie dla samolotów ratunkowych.
Minister obrony Portugalii Nuno Melo zapewnił, że sytuacja nie wpływa na funkcjonowanie bazy wojskowej znajdującej się na terenie lotniska. Z obiektu korzystały m.in. amerykańskie siły zbrojne w ramach operacji wojskowej "Epicka Furia", prowadzonej przeciwko Iranowi. Miało ono służyć m.in. wsparciu działań logistycznych, transportowi dronów na Bliski Wschód oraz tankowaniu samolotów.
Położenie Azorów na Atlantyku od lat ma kluczowe znaczenie militarne. To właśnie obecność amerykańskich wojsk na wyspach była jednym z argumentów za przystąpieniem Portugalii do NATO w 1949 roku. Zasady korzystania z bazy Lajes przez Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych reguluje umowa z 1995 roku, umożliwiająca wsparcie operacji sojuszniczych.
Według lokalnych mediów, paraliż cywilnej części lotniska może potrwać jeszcze kilka dni, do czasu dostarczenia nowej partii paliwa spełniającej normy bezpieczeństwa. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez władze lotniska i służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo transportu lotniczego.


