"Ostateczna konkluzja jest taka, że wszyscy pracują na Przemysława Czarnka jako naszego kandydata na prezesa Rady Ministrów" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM Tobiasz Bocheński, komentując naradę Prawa i Sprawiedliwości w Sękocinie. Europoseł odniósł się do wewnętrznej sytuacji w ugrupowaniu Jarosława Kaczyńskiego.
W środę 13 maja w mazowieckim Sękocinie odbyło się wyjazdowe posiedzenie klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Z doniesień mediów wynika, że podczas spotkania doszło do poważnych starć między politykami - Mateusz Morawiecki miał krytykować linię partii, natomiast z ust Jarosława Kaczyńskiego miał paść nakaz bronienia Zbigniewa Ziobry "za wszelką cenę".
Tobiasz Bocheński przyznał, że nie uczestniczył w tym spotkaniu, natomiast stwierdził, że "obiło mu się o uszy", o czym i w jaki sposób rozmawiano. Zarysowały się różne stanowiska, ale ostateczna konkluzja jest taka, że wszyscy pracują na Przemysława Czarnka jako naszego kandydata na prezesa Rady Ministrów - podkreślił.
Jego zdaniem zainteresowanie mediów wewnętrzną sytuacją w PiS-ie "dowodzi tylko jednej rzeczy". Tylko i wyłącznie Prawo i Sprawiedliwość jest alternatywą wobec tych rządów, bo nikogo aż tak bardzo nie interesują jakiekolwiek inne napięcia w innych partiach politycznych - stwierdził.
W jego opinii ważniejsze od dyskusji na temat sporów w partii Jarosława Kaczyńskiego jest to, jak na Eurowizji głosowały Izrael i Ukraina - przypomnijmy, że reprezentantka Polski Alicja Szemplińska nie otrzymała żadnego punktu od jurorów z tych krajów.
Na uwagę Tomasza Terlikowskiego, gospodarza Porannej rozmowy w RMF FM, że obecnie głównym problemem jest raczej kwestia obecności amerykańskich wojsk w Polsce, europoseł PiS powiedział, że "głównym problemem jest polityka rozluźniania więzów transatlantyckich przez rząd Donalda Tuska". Donald Tusk odkąd został premierem, od pierwszego dnia rozluźnia nasze więzi transatlantyckie. Liczba jego twittów, wypowiedzi, wywiadów jest niezliczona. To są konsekwencje rozmyślnego działania Tuska - dodał.
W Porannej rozmowie w RMF FM poruszono również kwestię referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Tobiasz Bocheński wyraził nadzieję, że gospodarz stolicy Małopolski straci stanowisko.
Biorąc pod uwagę występy medialne pana prezydenta, te idiotyczne TikToki, podwyżki cen biletów - w Krakowie są droższe bilety niż w Warszawie... Bardzo wiele elementów sprawi, że ten człowiek - na szczęście dla tej jakże pięknej dawnej stolicy Polski - zostanie odwołany - powiedział. Trudno szukać w historii polskiego samorządu, załóżmy od reformy w 1999 roku, takiego przykładu blamażu, jak pan prezydent Miszalski - dodał.
Pytany, czy Rafał Trzaskowski sprawdza się w Warszawie, odparł, że nie, ale "Warszawiacy go wybrali". Na uwagę, że w Krakowie natomiast wybrali Aleksandra Miszalskiego, stwierdził, że "chcą go odwołać". To jest akcja oddolna, akcja obywatelska, akcja mieszkańców - zaznaczył.
Czy Prawo i Sprawiedliwość wsparłoby zatem oddolną akcję Warszawiaków chcących odwołać Rafała Trzaskowskiego? Myślę, że tak, gdyby taka była - odpowiedział. Niewątpliwie Warszawiacy dokonali wyboru, niestety - prezydenta, który jest leniem, nie wypełnia należycie swoich funkcji, nie ma odpowiedniej wizji miasta, który marzy tylko o tym, żeby uciec z Warszawy - dodał.
Słuchacze RMF FM i Radia RMF24 oraz użytkownicy portalu RMF24.pl mogą mieć swój udział w Porannej Rozmowie w RMF FM. Wystarczy, że prześlą pytania, które prowadzący zada swoim gościom.
Należy wpisać je w poniższej formatce lub wysłać na adres fakty@rmf.fm.
Jeśli nie wyświetla Wam się formatka, znajdziecie ją pod tym adresem: >>>TUTAJ<<<.


