Ostatni mecz na Camp Nou był dla Roberta Lewandowskiego wyjątkowo wzruszający. Polak w opasce kapitana pożegnał się ze stadionem FC Barcelona. "Duma Katalonii" wygrała z Betisem Sevilla 3:1, a kibice nie szczędzili gardeł, by podziękować napastnikowi za to, co wniósł do zespołu. Nic dziwnego, że przy zejściu z boiska w oczach Lewandowskiego pojawiły się łzy.
- Bądź na bieżąco! Jeszcze więcej informacji znajdziesz na stornie głównej RMF24.pl.
Polski piłkarz w sobotę ogłosił, że po sezonie opuści Barcelonę. Trener Hansi Flick powierzył więc Polakowi na niedzielny mecz opaskę kapitana. Zasługuje na to, aby wszyscy fani mogli go pożegnać - powiedział szkoleniowiec. Kibice - w tym liczna grupa rodaków - przygotowali wyjątkową atmosferę. Większość założyła koszulki z "dziewiątką" na plecach, nie brakowało chóralnych śpiewów i okrzyków na cześć byłego zawodnika Lecha Poznań, Borussii Dortmund i Bayernu Monachium.
Także klubowe witryny internetowe podgrzewały atmosferę, m.in. pokazując przyjazd Polaka na stadion, wejście do szatni, wybiegnięcie na rozgrzewkę i wreszcie wyprowadzenie kolegów na boisko w roli kapitana.


