"Co najmniej trzy osoby zginęły w nocnym ukraińskim ataku dronowym w obwodzie moskiewskim, natomiast 12 zostało rannych, głównie w pobliżu wejścia do rafinerii ropy naftowej" - poinformowały w niedzielę władze rosyjskiej stolicy. Według resortu obrony Federacji Rosyjskiej zestrzelono 556 bezzałogowców. Z kolei w Ukrainie tej nocy dwie osoby zginęły, a ponad 40 zostało rannych na skutek ostrzałów wojsk rosyjskich we wschodnich i południowych regionach. Według Sił Powietrznych w atakach uczestniczyło m.in. 287 dronów.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Rosja poinformowała, że w nocy z soboty na niedzielę trzy osoby zginęły po ataku dronowym, który przeprowadziła Ukraina na rafinerię ropy naftowej. Mer Moskwy Siergiej Sobianin powiadomił, że "technologia rafinerii" nie została uszkodzona, lecz drony uderzyły w trzy budynki mieszkalne. Dodał, że w ciągu ostatnich 24 godzin w obwodzie moskiewskim zestrzelono ponad 120 dronów.
Rosyjskie ministerstwo obrony przekazało, że minionej nocy jego jednostki obrony przeciwlotniczej przechwyciły i zestrzeliły 556 ukraińskich bezzałogowców. Jak zaznaczono, był to jeden z najsilniejszych ukraińskich ataków od początku wojny na pełną skalę, trwającej już ponad cztery lata. Według komunikatu ministerstwa drony przechwycono nad 14 rosyjskimi podmiotami federalnymi, okupowanym Krymem oraz Morzami Czarnym i Azowskim.


