W miejscowości Smyków pod Dąbrową Tarnowską doszło w niedzielę do tragicznego wypadku drogowego. Policja potwierdza, że ofiarami byli ojciec i jego dwaj synowie.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Do tragedii doszło w niedzielę około godz. 7:30 na lokalnej drodze w Smykowie w województwie małopolskim. Jak przekazały służby, fiat grande punto jechał w kierunku drogi wojewódzkiej nr 984 i w pewnym momencie zjechał na pobocze, uderzając w stojącą na pasie zieleni ciężarówkę.
Siła zderzenia była tak duża, że przód osobowego auta został całkowicie zmiażdżony. Strażacy musieli użyć specjalistycznego sprzętu hydraulicznego, by wydostać zakleszczonych mężczyzn z wraku.
Pomimo natychmiastowej akcji ratunkowej życia pasażerów nie udało się uratować. Początkowo policja informowała jedynie, że ofiary to mieszkańcy powiatu tarnowskiego w wieku 41, 45 i 69 lat. Teraz śledczy potwierdzili portalowi Tarnowska.tv, że byli to ojciec oraz jego dwaj synowie. Za kierownicą siedział jeden z młodszych mężczyzn.
Nieoficjalnie wiadomo, że samochód wyjechał z prywatnej posesji zaledwie kilka minut wcześniej. Mężczyźni przejechali około 300 metrów. W chwili wypadku nawierzchnia była mokra po nocnych opadach, a droga w miejscu tragedii lekko skręca.
Na miejscu przez kilka godzin pracowali policjanci, strażacy oraz prokurator. Droga była całkowicie zablokowana. Śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności tragedii i przyczyny utraty panowania nad pojazdem.


