"Po nocnych działaniach, które były bardzo intensywnie prowadzone, mamy sytuację opanowaną. Nie oznacza to, że się nie pogorszy" - mówił w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Wiesław Leśniakiewicz - wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji, pytany o pożar w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Zwracał uwagę, że prognozowany jest porywisty wiatr, który może doprowadzić do rozprzestrzeniania się pożaru. Pytany o siły zaangażowane w gaszenie pożaru Leśniakiewicz wspomniał o ponad 600 zaangażowanych osobach - wśród nich jest ponad 300 zawodowych strażaków i prawie 140 ochotników.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Wiesław Leśniakiewicz zapewniał w Radiu RMF24, że ochroniono wszystkich mieszkańców, którzy byli w strefie zagrożenia pożarem. Wszystkie domostwa, które mogły być zagrożone, na pewno będą ochronione - relacjonował wiceszef MSWiA. Dodał, że pożar ma obecnie charakter powierzchniowy i ogień nie pojawia się na wierzchołkach drzew.
Ściółka jest bardzo wysuszona - jest na poziomie 6 proc. wilgotności. Możliwość rozprzestrzenienia się pożaru występuje - opisywał gość Piotra Salaka.
Wiceminister spraw wewnętrznych relacjonował, że w nocnych działaniach w Puszczy Solskiej brało udział wielu strażaków. Służby leśne prowadziły w niektórych miejscach wycinkę, która ma utrudnić rozprzestrzenienie się ognia w przypadku wystąpienia pożaru wierzchołkowego.
Pytany o gaszenie pożaru z powietrza, Leśniakiewicz odparł, że w akcji będą brały udział policyjne śmigłowce i maszyny zadysponowane przez Lasy Państwowe.
Służby dronowe przeprowadziły rozpoznanie całego terenu. Wskazano newralgiczne miejsca, gdzie mamy najwyższe temperatury - wyjaśniał wiceszef MSWiA. Śmigłowce już są przygotowywane do pierwszych zrzutów - dodał.
Jak długo strażacy będą walczyć z pożarem w Puszczy Solskiej? Jeśli będziemy mieć sprzyjającą sytuację pogodową (...), być może kolejna doba będzie dobą kluczową, co nie oznacza, że zakończona zostanie akcja. Obszar objęty tym zdarzeniem jest dosyć duży - tłumaczył Leśniakiewicz.
Gość Radia RMF24 stwierdził, że nie ma potrzeby ściągania do akcji strażaków z zagranicy. Podkreślał ogromne zaangażowanie w działania Ochotniczych Straży Pożarnych z Lubelszczyzny.
Leśniakiewicz zapewniał, że służbom pracującym w Puszczy Solskiej nie brakuje ludzi ani sprzętu. Jednocześnie przyznał, że konieczna jest rotacja wyczerpanych strażaków.
Całą noc ludzie pracowali. Nikt nie odpoczywał - mówił w Radiu RMF24.


