Szalejący od wczoraj na terenie Puszczy Solskiej na południu Lubelszczyzny pożar już się nie rozprzestrzenia. Na miejscu cały czas pracuje jednak około 460 strażaków, którzy przez całą noc będą dogaszać ogień. Jak informuje reporterka RMF FM Magdalena Grajnert, na ten moment wiadomo, że żywioł objął w sumie około 500 hektarów. Mieszkańcy okolicznych miejscowości są bezpieczni.
- Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.
Strażakom udało się zatrzymać front pożaru, więc mieszkańcy okolicznych miejscowości są bezpieczni. Strażacy skupili się na ograniczaniu rozprzetrzeniania się ognia, otaczając teren. Teraz przed nimi dużo pracy, żeby dogasić wszystkie zarzewia. Na szczęście sprzyja temu słabnący wiatr i zbliżająca się noc.
W nocy będziemy dogaszali pożar. Łatwiej nam dotrzeć w nocy do źródeł ognia, gdyż lepiej je widać - powiedział RMF FM mł. bryg. Piotr Kołtun z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.
Rano do walki z ogniem ponownie będą używane śmigłowce i samoloty gaśnicze.
Od wczoraj kilkuset strażaków walczy z pożarem lasu w okolicach miejscowości Kozaki w powiecie biłgorajskim na Lubelszczyźnie. Ogień objął nawet 300 hektarów lasów, szybko rozprzestrzeniając się na tereny trzech powiatów: biłgorajskiego, zamojskiego i tomaszowskiego.
Na miejscu nadal pracują znaczne siły straży pożarnej. Podczas akcji gaśniczej doszło do tragedii - rozbił się samolot M18 Dromader. W katastrofie zginął doświadczony pilot. Dzisiaj w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów odbyło się posiedzenie sztabu kryzysowego.
Wszyscy jesteśmy pod ogromnym wrażeniem zaangażowania w tę akcję gaśniczą, wiemy jakie ryzyka jej towarzyszą, ile poświęceń taka sytuacja wymaga od strażaków, wojskowych, policjantów, strażników leśnych, wszystkich zaangażowanych w te działania (...). Łączę się w bólu z bliskimi i rodziną pilota Dromadera - powiedział premier.
Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała podczas posiedzenia sztabu, że "tylko wczoraj mieliśmy 136 pożarów na terenie lasów prywatnych i państwowych". W lasach województwa lubelskiego obowiązuje najwyższy stopień zagrożenia pożarowego.
"Ściółka jest bardziej sucha niż kartka papieru. Każda iskra może spowodować pożar" - ostrzegały Lasy Państwowe, w kontekście pożaru na Lubelszczyźnie.
Sytuacja jest trudna. Ustawiana jest kolejna linia obrony (...), ściągane są kolejne jednostki (...). Odległość od zabudowań jest bezpieczna, ale w przypadku kilku domów mówimy, żeby ze względu na duże zadymienie przenieść się w inne miejsce (...). Wiatr, który wzmógł się po godzinie 12:00, wprowadził nowe komplikacje, dlatego w porozumieniu z komendantem głównym PSP wprowadziliśmy dodatkowe jednostki, w tym lotnicze. Apelujemy do wszystkich o ścisłe przestrzeganie poleceń służb i podporządkowanie się ich wskazaniom - mówił szef MSWiA Marcin Kierwiński, który jest na terenie dotkniętym pożarem.
"Uwaga! Duże zagrożenie pożarowe lasów. Zachowaj ostrożność i nie używaj ognia w lesie i jego sąsiedztwie" - ostrzegało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa.
Alert RCB został wysłany do osób przebywających w części woj. lubelskiego, podkarpackiego oraz małopolskiego - powiaty: bocheński, brzeski, dąbrowski, tarnowski, Kraków, krakowski, chrzanowski, wielicki, wadowicki, miechowski, myślenicki, olkuski, suski, nowosądecki, proszowicki, Tarnów.


