"Jeśli w Gdańsku (na konferencji na rzecz odbudowy Ukrainy) nie będzie prezydenta Zełenskiego - a wszystko wskazuje na to, że tak się stanie - to ranga tej imprezy będzie zdecydowanie niższa. Z tego całego zamieszania Polska wysyła sygnał do Europy i Stanów Zjednoczonych, że mamy głęboki wewnętrzny konflikt między Kancelarią Prezydenta a Kancelarią Premiera. (...) Karol Nawrocki pospieszył się zarówno z zapowiedzią o odebraniu orderu Orła Białego Zełenskiemu, jak i samym odebraniem. Bo gdyby to zrobił za dwa tygodnie, nie byłoby problemu. Być może udałoby się przekonać Zełenskiego do wykonania ruchów naprawczych" - mówił w Rozmowie o 7 w Radiu RMF24 Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
Gość Piotra Salaka przyznał, że nie byłby zaskoczony, gdyby prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nie pojawił się na planowanej konferencji w Gdańsku poświęconej odbudowie Ukrainy.
Polityk PSL krytycznie ocenił działania ukraińskiego przywódcy związane z polityką historyczną, zarzucając mu uleganie środowiskom nacjonalistycznym. Jednocześnie uznał, że również Karol Nawrocki popełnił błąd, angażując kwestie historyczne w bieżącą politykę.
Obaj prezydenci są zakładnikami wewnętrznych polityk krajowych, z których korzystają, realizując politykę zagraniczną - podkreślił.
Sawicki zapytany o skutki pogarszających się relacji Warszawy i Kijowa, stwierdził, że trudno ocenić, która strona traci więcej. Na tym najwięcej zyska Moskwa - ocenił.
Według polityka PSL napięcia między Polską a Ukrainą osłabiają wspólny front wobec Rosji - jego zdaniem beneficjentem sporu mogą być również Niemcy oraz środowiska narodowo-nacjonalistyczne w Polsce.
Sawicki uważa, że Karol Nawrocki popełnił błąd, przyspieszając decyzję dotyczącą odebrania odznaczenia Zełenskiemu. Karol Nawrocki pospieszył się zarówno z zapowiedzią o odebraniu orderu Orła Białego Zełenskiemu, jak i samym odebraniem - wskazał Sawicki.
Jego zdaniem warto było poczekać do konferencji w Gdańsku, która mogła stworzyć okazję do bezpośredniej rozmowy obu prezydentów. Na tej konferencji można było doprowadzić do spotkania prezydentów Nawrockiego i Zełenskiego, żeby sobie pewne sprawy wyjaśnili - przekonywał gość Radia RMF24.
W rozmowie szeroko poruszono również kwestie historyczne związane z UPA i zbrodnią wołyńską. Sawicki podkreślał, że Ukraińcy w dużej mierze nie znają pełnej skali zbrodni popełnionych na Polakach. Jednocześnie zaapelował o patrzenie w przyszłość i budowanie partnerstwa między oboma krajami.
Nie ma bliższych sąsiadów jak Polska i Ukraina, zarówno geograficznie, jak i kulturowo - dodał marszałek senior Sejmu.
W rozmowie poruszono także wątek problemów służby zdrowia. Potrzebne są daleko idące zmiany - stwierdził. Według polityka obecny model jest niewydolny, a samo zwiększanie nakładów nie rozwiąże problemów.
Jeśli nie zrestrukturyzujemy usług w szpitalnictwie medycznym, to nie zasypiemy tego - dodał. PSL proponuje stworzenie sieci szpitali referencyjnych zarządzających grupami szpitali powiatowych oraz zmianę organizacji świadczeń medycznych.
Jednym z elementów projektu jest możliwość odliczania części wydatków na prywatne leczenie od podatku - do 10 proc. "po to, żeby uściślić system" - wskazał gość Piotra Salaka.
Sawicki argumentował, że pozwoliłoby to ograniczyć szarą strefę w prywatnej ochronie zdrowia i zwiększyć wpływy podatkowe.
Komentując sprawę warszawskiego Szpitala Południowego, Sawicki wskazał, że polityczna odpowiedzialność spoczywa na władzach miasta. Politycznie odpowiada miasto. A że Rafał Trzaskowski jest prezydentem, to tej odpowiedzialności nie uniknie - dodał.
Jednocześnie sceptycznie ocenił skuteczność apolitycznego kierownictwa resortu zdrowia. Widać wyraźnie, że brak politycznej odpowiedzialności nie przesądza o jakimkolwiek sukcesie czy porażce - zakończył.
Piotr Salak zapytał swojego rozmówcę także o ubezpieczenia rolnicze. Polityk PSL zaskoczył deklaracją dotyczącą przyszłości KRUS. Jest do głębokiej restrukturyzacji - podkreślił.
Według Sawickiego system w obecnym kształcie stopniowo traci rację bytu ze względu na zmniejszającą się liczbę płatników składek. W przyszłości część rolników powinna zostać objęta innymi formami ubezpieczeń.


