​W centralnej części Boliwii doszło do tragicznego wypadku lotniczego z udziałem wojskowego samolotu Cessna. Maszyna rozbiła się podczas lotu wspierającego akcję cywilną na trasie La Paz-Cochabamba. W katastrofie zginęło sześć osób - czterech żołnierzy i dwóch cywilów. Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane, a sprawę bada specjalna komisja śledcza.

  • Wojskowy samolot Cessna rozbił się 21 czerwca w centralnej Boliwii.
  • Zginęło sześć osób: czterech żołnierzy i dwóch cywilów.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

Do tragedii doszło w sobotę rano, kiedy wojskowy samolot typu Cessna realizował lot wspierający działania cywilne. Maszyna wystartowała z La Paz i kierowała się do Cochabamby. W trakcie lotu doszło do nieoczekiwanego wypadku, w wyniku którego samolot rozbił się na obszarze Cerro Sayari, oddalonym o około 220 kilometrów na wschód od stolicy kraju.

Ofiary katastrofy

Na pokładzie samolotu znajdowało się sześć osób - czterech żołnierzy oraz dwóch cywilów. Niestety, nikt nie przeżył katastrofy. Informację o liczbie ofiar potwierdziło boliwijskie Ministerstwo Obrony w oficjalnym komunikacie prasowym. To ogromny cios zarówno dla rodzin ofiar, jak i dla całego kraju, który po raz kolejny musi zmierzyć się z tragedią lotniczą.

Po otrzymaniu informacji o zaginięciu samolotu, służby ratunkowe natychmiast rozpoczęły poszukiwania. Wrak maszyny został odnaleziony w trudno dostępnym, górzystym terenie Cerro Sayari. Na miejscu pracują służby wojskowe oraz specjalistyczne ekipy ratunkowe, które zabezpieczają teren i prowadzą działania mające na celu wyjaśnienie okoliczności wypadku.

Ministerstwo Obrony poinformowało, że do zbadania przyczyn katastrofy powołano Komisję Śledczą ds. Wypadków Lotniczych. Specjaliści przeprowadzą szczegółową analizę wraku oraz zapisów lotu, a także przesłuchają świadków i sprawdzą warunki meteorologiczne panujące w chwili wypadku. Raport końcowy zostanie opublikowany po zakończeniu śledztwa.