W meczu grupy G piłkarskich mistrzostw świata rozegranym w Vancouver Egipt pokonał Nową Zelandię 3:1, choć do przerwy przegrywał 0:1. To pierwsze zwycięstwo „Faraonów” w historii ich występów na mundialu. Wcześniej w tej samej grupie Belgia zremisowała bezbramkowo z Iranem.
- Bądź na bieżąco. Informacje z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Po remisie Belgii z Iranem było jasne, że spotkanie Nowej Zelandii i Egiptu będzie niezwykle istotne dla układu w grupie G. Stawką meczu dla obu drużyn było nie tylko objęcie pozycji lidera, ale też odniesienie pierwszego zwycięstwa w historii występów w mistrzostwach świata. Egipt i Nowa Zelandia grały już w przeszłości w MŚ, ale zawsze kończyły je bez wygranej.
Spotkanie miało dwa oblicza. W pierwszej połowie imponowała świetnie zorganizowana Nowa Zelandia. Największe gwiazdy Egiptu - Mohamed Salah i Omar Marmoush - grały dość schematycznie i ich akcje nie przynosiły efektów.
Nowa Zelandia nie ograniczała się też tylko do obrony. W 15. minucie prowadzenie dał jej Finn Surman, który kompletnie niepilnowany popisał się skuteczną główką po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.


