Były premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk skrytykował swoich rodaków, którzy oddają polskie odznaczenia w geście protestu po odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego. "Nie możemy naprawiać szkodliwej i błędnej decyzji prezydenta Polski poprzez podejmowanie kolejnych błędnych decyzji" - zasugerował. Dodał, że prezydent Ukrainy mimo napiętej atmosfery powinien odwiedzić Polskę.
- Więcej informacji z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej rmf24.pl
W piątek prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu najwyższego polskiego odznaczenia - Orderu Orła Białego. To reakcja na nazwanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imieniem "bohaterów UPA". Mimo protestów ze strony polskich polityków i gorącej politycznej dyskusji, która trwała kilka tygodni, ukraińskie władze nie zmieniły swojej decyzji.
W reakcji na odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Do tego grona dołączyli też byli prezydenci - Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko i Petro Poroszenko.
W sobotę po południu ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że odesłał Order Orła Białego do kancelarii Karola Nawrockiego.
Były premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk w mediach społecznościowych skrytykował "deszcz orderów", czyli odsyłanie polskich odznaczeń w geście protestu.
"Kryzys to zawsze szansa. Jeśli sytuacja będzie się rozwijać w ten sposób, Moskwa i radykalne siły w Europie wykorzystają ten kryzys" - ostrzegł.
W przyszłym tygodniu w Gdańsku odbędzie się konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy. Jaceniuk ocenił, że Wołodymyr Zełenski powinien wziąć w niej udział, a w swoim wystąpieniu nawiązać do słów papieża Jana Pawła II.
"Powinien tam zaproponować szeroki dialog zarówno na szczeblu rządowym, jak i lokalnym. Powinien zabrać ze sobą nie tylko historyków, ale także wojskowych, artystów, przedsiębiorców i dziennikarzy" - radził były szef ukraińskiego rządu, a obecnie szef Kijowskiego Forum Bezpieczeństwa.
Zdaniem Jaceniuka Zełenski powinien oświadczyć w Gdańsku, że "rozumiemy historyczny ból naszych narodów i że najlepszym sposobem na przezwyciężenie dawnych nieporozumień jest zjednoczenie się dla dobra przyszłości".
"Powinniśmy zaprosić do udziału w tym dialogu polskich intelektualistów, liderów biznesu, artystów oraz wpływowe osobistości z obu stron sceny politycznej" - sugerował założyciel fundacji "Open Ukraine".
Jaceniuk napisał, że w czasie wizyty w Gdańsku Zełenski powinien przedstawić "starannie przygotowany projekt opracowany za zamkniętymi drzwiami".
"Musimy zachować zimną krew. Stawką jest los Ukrainy, Polski i Europy" - podsumował.


